„Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne” – powiedział prezydent.
To sprawa przyszłości państwa
W swoim wystąpieniu głowa państwa zaznaczyła, że kwestia finansowania obronności wykracza poza bieżący spór polityczny i dotyczy długofalowego interesu Polski.
„W świecie pełnym napięć i niepewności każda decyzja dotycząca bezpieczeństwa państwa musi być podejmowana z myślą o długofalowym interesie Rzeczypospolitej. W horyzoncie jutra, a nie tylko tu i teraz” – mówił prezydent.
Jak przypomniał, podobną logiką kierowała się Polska, wstępując do NATO. „Sprawa wejścia w europejską pożyczkę SAFE to nie jest sprawa jednej partii, jednego rządu ani jednej kadencji. To jest sprawa przyszłości państwa polskiego” – podkreślił.
Krytyka mechanizmu zadłużenia
Jednym z głównych argumentów prezydenta przeciwko ustawie była skala potencjalnego zadłużenia. Mechanizm SAFE zakłada bowiem wieloletnie pożyczki udzielane państwom członkowskim na modernizację armii.
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że zobowiązania mogłyby być spłacane nawet przez 45 lat. „Mechanizm SAFE jest ogromnym kredytem zagranicznym zaciąganym na 45 lat w obcej walucie, którego koszt odsetek może wynieść nawet 180 miliardów złotych” – powiedział.
Prezydent porównał sytuację do doświadczeń kredytów walutowych sprzed lat. „Można porównać to do kredytów frankowych. Wszystko miało być bezpieczne, a potem raty rosły tak bardzo, że prowadziło to do potężnych finansowych kryzysów” – ostrzegł.
Według głowy państwa konsekwencje takich decyzji mogą odczuwać kolejne pokolenia Polaków. „Dzisiejszy 18-latek, który dopiero wchodzi w dorosłe życie, będzie przez cały okres pracy zawodowej spłacał zobowiązanie zaciągnięte w jego imieniu” – zaznaczył.
Bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem
Prezydent zwrócił również uwagę na mechanizm warunkowości, który może towarzyszyć wypłacie środków z programu SAFE. W jego ocenie oznacza to możliwość wpływu instytucji unijnych na decyzje dotyczące finansowania obronności.
„SAFE to mechanizm, w którym Bruksela poprzez tzw. zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak będzie musiało nadal spłacać dług” – powiedział.
Jak podkreślił, bezpieczeństwo państwa nie powinno być uzależnione od decyzji zewnętrznych instytucji. „Bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od obcych decyzji” – stwierdził.
Alternatywa: „Polski SAFE 0%”
W swoim orędziu prezydent zaproponował alternatywne rozwiązanie finansowania modernizacji armii. Chodzi o projekt powołania Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, określany jako „Polski SAFE 0%”.
„To silna armia bez zadłużania na pokolenia. ‘Polski SAFE 0%’ to zero zależności i sto procent suwerenności” – przekonywał Karol Nawrocki.
Według prezydenta środki na taki fundusz mogłyby pochodzić m.in. z zysków Narodowego Banku Polskiego oraz z innych krajowych źródeł finansowania.
Ostrzeżenie dla rządu
Prezydent przestrzegł również przed próbami wprowadzenia mechanizmu SAFE w innej formie, z pominięciem weta głowy państwa.
„Wszelkie próby zadłużenia naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej czy później spotkają się z odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną” – powiedział.
Na zakończenie orędzia podkreślił konieczność dalszego wzmacniania polskiej armii, ale na warunkach określanych przez państwo polskie. „Polska musi się zbroić, budować silną armię i być jednym z filarów bezpieczeństwa Europy i NATO, ale Polska musi to robić na własnych zasadach” – zaznaczył.
„Tylko naród, który potrafi sam zadbać o swoje bezpieczeństwo, pozostaje naprawdę wolny. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” – zakończył prezydent.
