Prezydent Karol Nawrocki, biorąc pod uwagę zagrożenia związane m.in. z mechanizmem warunkowości czy niepewnymi zasadami gigantycznej pożyczki, poinformował wczoraj, że nie podpisze ustawy, na podstawie której rząd Donalda Tuska chciał wziąć udział w unijnym programie SAFE. Na decyzję polskiego prezydenta reaguje Komisja Europejska.
- „Potrzebujemy Polski na pokładzie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Europy. Komisja jest w pełni zaangażowana w polski plan, z niecierpliwością oczekuje jego wdrożenia”
- stwierdził rzecznik Komisji Europejskiej.
- „Polska jest największym beneficjentem programu SAFE, w wysokości 43,7 mld euro. To prawie jedna trzecia puli SAFE”
- przekonywał.
Polska ma więc zadłużyć się najbardziej spośród europejskich państw.
Thomas Regnier dodał, że „jeśli hodzi o potencjalne dalsze kroki, o to, czy będą kolejne płatności, czy nie, nasze stanowisko jest jasne: czas jest najważniejszy i jesteśmy zdecydowani wdrożyć plan bezzwłocznie. Dlatego Komisja finalizuje obecnie umowę pożyczkową, aby móc ją podpisać z polskimi władzami i wypłacić zaliczkę już w kwietniu”.
