Dalej publicysta komentuje:
„Że Giertych, jeden z największych aktywów Rosji w Polsce, właśnie przekonuje Tuska, by, argumentując, o ironio, z rosyjskiego wpływu, nie uznać referendum?
Że Żurek waruje pod drzwiami premiera, czekając na sygnał, by stworzyć do tego gwałtu na demokracji pseudo podstawę prawną?
Że cyngle z GW, Newsweeków, TVNów i innych Polityk są na stanowisku, żeby od zaraz zacząć nadawać, że tak trzeba, że Tusk musiał, że referendum sfałszowane?
Że niemożliwe? Ludzie, oni dokładnie to samo chcieli zrobić z wyborami prezydenckimi w CAŁEJ POLSCE, co to dla nich jeden Kraków?”.
W dalszej części tekstu czytamy:
„A potem ta bandyterka będzie się nazywać "demokratami"...
Niesamowite, jak zeszmacili nasze państwo. Uwierzylibyście, że osiągniemy taki upadek w niecałe trzy lata?”.
Zaznacza, że nie można jeszcze świętować:
„Bo oni mogą serio nie opuścić Krakowa. Bo wiedzą, że to może być ich koniec. Są przerażeni i wściekli- a więc groźni. Musimy patrzeć im na ręce”.
