Około godz. 18 (24 w Polsce) uzbrojony w pistolet mężczyzna otworzył ogień do funkcjonariuszy w punkcie kontrolnym Secret Service na rogu 17. ulicy i Pennsylvania Avenue.
- „Funkcjonariusze Secret Service odpowiedzieli ogniem, uderzając podejrzanego, który został przetransportowany do szpitala, gdzie stwierdzono jego zgon. Podczas strzelaniny jeden ze świadków również został postrzelony”
- przekazał rzecznik Secret Service Anthony Guglielmi.
CNN donosi, że napastnik cierpiał na zaburzenia psychiczne i już wcześniej próbował wejść na teren Białego Domu. Prezydent Donald Trump w momencie zdarzenia przebywał w Białym Domu, jednak sytuacja nie stworzyła żadnego zagrożenia dla amerykańskiego przywódcy.
