Reuters podał, że Landau uważał byłego szefa polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości za „niesprawiedliwie ściganego przez polski wymiar sprawiedliwości”. Według rozmówców agencji decyzja miała zostać uzasadniona „względami bezpieczeństwa narodowego”.
Sprawa szybko stała się elementem ostrego politycznego sporu w Polsce. Policycy Suwerennej Polski opublikowali na serwisie X komentarze, w których stwierdzono, że „w obozie władzy wybuchła panika po tym, jak Zbigniew Ziobro po mistrzowsku rozegrał ekipę Donalda Tuska na arenie międzynarodowej”.
Partia byłego ministra przekonywała również, że jego pobyt w USA stał się dla rządu „potężnym wizerunkowym problemem”. „Amerykanie z niedowierzaniem reagują na doniesienia z Polski – dla tamtejszej opinii publicznej absurdalna jest teza, że legalne doposażanie szpitali, kupowanie wozów dla strażaków OSP czy budowa centrum pomocy dla ofiar przestępstw mają być „dowodami zbrodni”” – napisano we wpisie.
Najbardziej politycznie wybuchowy fragment dotyczył jednak osoby Waldemara Żurka. Politycy SP zasugerowali, że „dymisja Żurka wisi na włosku”. Autorzy wpisu stwierdzili również, że minister „działając w popłochu, szykuje ponoć kuriozalny wniosek o ekstradycję”.
„W USA nie czekają na niego usłużni sędziowie, tam nie da się ustawić wyroku ani wskazać palcem składu orzekającego. Dla tamtej strony to sromotna i nieuchronna klęska” – napisano w komunikacie Suwerennej Polski.
Sprawa ma również wymiar międzynarodowy. Po uchyleniu immunitetu Ziobrze przez Sejm w listopadzie 2025 roku polska prokuratura postawiła mu 26 zarzutów i wydała decyzję o zatrzymaniu oraz przymusowym doprowadzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Działania okazały się jednak nieskuteczne, ponieważ były minister przebywał poza granicami kraju.
Najpierw Ziobro przebywał na Węgrzech, gdzie otrzymał ochronę międzynarodową za rządów Viktora Orbána. Sytuacja skomplikowała się po objęciu funkcji premiera przez Pétera Magyara, który wcześniej zapowiadał możliwość ekstradycji polityków PiS przebywających na Węgrzech.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej oczekuje obecnie na oficjalną odpowiedź strony amerykańskiej dotyczącą okoliczności wydania wizy Ziobrze i jego pobytu w USA. Wiceszef MSZ Marcin Bosacki zapowiedział, że dopiero po jej otrzymaniu Warszawa zdecyduje o ewentualnych dalszych krokach wobec Stanów Zjednoczonych.
A swoją drogą to ciekawe, czy minister Żurek weźmie przykład z sędziego Żurka i ponownie wystąpi o zwrot kosztów stomatologa na ścierające się zęby z powodu stresującej pracy...
