Jak podkreślił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, liczba takich ataków w maju była dwukrotnie większa niż w marcu i aż czterokrotnie wyższa niż w lutym. Według danych cytowanych przez Reutersa, tylko w kwietniu ukraińskie siły przeprowadziły ponad 160 operacji na głębokości od 120 do 150 kilometrów za linią walk.
Dowódca ukraińskich wojsk dronowych Robert „Madziar” Browdi wskazał, że celem kampanii jest stopniowe „oślepianie” rosyjskiej obrony przeciwlotniczej. „Rola ataków typu middle-strike jest obecnie decydująca” – powiedział w rozmowie cytowanej przez Reutersa. Według jego danych od początku roku na okupowanych terenach zniszczono co najmniej 129 rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej, w tym zestawy Buk, Tor i Pancyr, a także radary oraz magazyny amunicji i paliwa.
Analitycy zauważają, że tego typu działania mają znaczenie znacznie szersze niż pojedyncze trafienia. Ekspert londyńskiego think tanku Royal United Services Institute Justin Bronk wyjaśnił, że głębokie uderzenia zmuszają Rosję do przesuwania systemów obrony przeciwlotniczej dalej od frontu. To z kolei osłabia ochronę rosyjskiej logistyki i centrów dowodzenia znajdujących się bliżej strefy walk.
Według Reutersa skutki są już widoczne w rosyjskiej gospodarce energetycznej. W ostatnich miesiącach Ukraina atakowała między innymi rafinerię w Riazaniu, jedną z największych w Rosji, a także zakłady NORSI i instalacje w Permie, oddalone nawet o około 1500 kilometrów od granicy Ukrainy. Agencja wskazuje, że część rosyjskich rafinerii była zmuszona ograniczyć lub czasowo wstrzymać produkcję po kolejnych atakach dronowych.
Dowódca ukraińskiego batalionu Ilja Maszyna zwrócił uwagę na logistyczny wymiar tych operacji. „Im dalej odpycha się tyły, tym bardziej skomplikowana staje się logistyka” – podkreślił.
Ukraińscy wojskowi mówią również o gwałtownym przyspieszeniu procesu rozwoju technologii bezzałogowych. Dowódca o pseudonimie Cousteau z 414. Brygady ocenił, że liczba załóg dronowych i typów wykorzystywanych platform znacząco wzrosła od jesieni ubiegłego roku. Z kolei ukraiński inżynier techniczny o pseudonimie Symbol stwierdził: „Wcześniej uderzenie typu middle-strike było jednorazową okazją. Teraz jest to systemowy element operacji”.
Eksperci zastrzegają jednak, że nawet skuteczne ataki średniego zasięgu nie przesądzą samodzielnie o wyniku wojny. Ich zdaniem tworzą one jednak dla Rosji coraz większy problem adaptacyjny, zmuszając armię do rozpraszania zasobów, reorganizacji logistyki i ciągłego reagowania na nowe formy zagrożeń.
