„Serdecznie zapraszamy nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec Prezydenta RP do stawienia się w Trybunale Konstytucyjnym i objęcia obowiązków” – przekazała rzeczniczka TK, podkreślając, że prezes Bogdan Święczkowski „zapewni warunki pracy sędziom Trybunału Konstytucyjnego”.
Chodzi o dwoje sędziów – Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka – którzy złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Uroczystość odbyła się bez udziału kamer. „Złożyłam ślubowanie w obecności prezydenta” – poinformowała Bentkowska, dodając jednocześnie, że „Pałac Prezydencki nie może cenzorować wyboru Sejmu”.
Spór dotyczy jednak szerszego problemu. Czworo innych sędziów wybranych przez Sejm nadal czeka na zaprzysiężenie. Marcin Kierwiński sugeruje, że rząd rozważa różne scenariusze rozwiązania impasu. „Ta czwórka powinna zostać dopuszczona do pracy w Trybunale” – podkreślił, wskazując m.in. możliwość złożenia ślubowania przed innymi organami państwa.
Padły też mocniejsze słowa. „Osoby łamiące prawo […] będą musiały się ugiąć pod majestatem państwa” – stwierdził minister, nie wykluczając zdecydowanych działań instytucji publicznych.
Zupełnie inaczej sytuację ocenia otoczenie Karol Nawrocki. Jak przekazał Adam Andruszkiewicz, decyzja o zaprzysiężeniu tylko dwóch sędziów wynika z „logiki konstytucyjnej” i ma zapewnić stabilność działania państwa. „Prezydent uznaje, że jego obowiązkiem jest obsadzenie wyłącznie tych dwóch wakatów, które powstały w trakcie jego kadencji” – mówił.
Według Pałacu Prezydenckiego takie rozwiązanie pozwoliło osiągnąć minimalny skład Trybunału zdolny do orzekania i uniknąć dalszego chaosu instytucjonalnego. Jednocześnie podkreślono, że głowa państwa „nie będzie realizowała scenariusza narzuconego przez rząd”.
