To właśnie ten kontrast – między ostrą retoryką wobec przeciwników a przeszłością – staje się dziś osią sporu o wiarygodność.

„Drogi Siergieju” – gest, który wraca jak bumerang

Jednym z najczęściej przywoływanych epizodów jest sposób, w jaki Sikorski zwracał się do Siergiej Ławrow. W oficjalnej korespondencji użył formuły: „Ekscelencjo, Drogi Siergieju”.

Dla jednych był to standardowy dyplomatyczny język. Dla innych – symbol zbyt miękkiej, a wręcz uległej postawy wobec Rosji w czasach, gdy Kreml prowadził już agresywną politykę w regionie.

Dziś ten cytat wraca w debacie publicznej jako kontrargument wobec oskarżeń o „prorosyjskość” kierowanych przez Sikorskiego pod adresem przeciwników politycznych.

Reset z Rosją – polityka czy błąd strategiczny?

Kolejnym elementem tej układanki jest tzw. „reset” w relacjach z Rosją prowadzony w latach rządów Donald Tusk. Ówczesna strategia zakładała poprawę stosunków z Moskwą i budowę pragmatycznego dialogu.

Dziś wielu komentatorów – zwłaszcza z obozu prawicy – ocenia ten kurs jako poważny błąd. Wskazują, że polityka otwarcia wobec Kremla zbiegła się z narastającą agresją Rosji wobec państw regionu.

Krytycy podnoszą również, że podobne podejście – choć w zmienionej formie – pojawia się także w obecnej polityce rządu, co ich zdaniem stoi w sprzeczności z ostrą retoryką wobec przeciwników wewnętrznych.

Ziobro kontruje: „to odwracanie rzeczywistości”

Na te zarzuty stanowczo odpowiada Zbigniew Ziobro, który w ostatnich wypowiedziach uderza bezpośrednio w Sikorskiego i środowisko obozu rządzącego, tzw. koalicji 13 grudnia.

Ziobro wskazuje, że oskarżanie PiS o prorosyjskość to próba „odwrócenia uwagi od własnych decyzji politycznych z przeszłości”. W jego ocenie to właśnie rządy PO-PSL prowadziły politykę, która „legitymizowała Rosję jako partnera”, mimo rosnących zagrożeń.

W ostrych słowach podkreśla, że narracja obecnej władzy jest „odwracaniem faktów”, a odpowiedzialność za wcześniejsze błędy próbuje się przerzucić na przeciwników politycznych.