2 kwietnia 1968 roku ok. godz. 20.30 w dzielnicy Kairu Zeitoun, muzułmanin Farouk Mohammed Ata, który przyjechał do miasta na czekająco go nazajutrz operację, przechodząc ulicą ujrzał świetlistą, ubraną w białe szaty postać, klęczącą w postawie modlitewnej ponad kopułą koptyjskiej Bazyliki poświęconej Świętej Rodzinie.
To właśnie w tym miejscu według tradycji mieli zatrzymać się, by odpocząć w drodze Maryja i Józef z Dzieciątkiem Jezus, uciekający do Egiptu przed dzieciobójczymi zbrodniami żydowskiego króla Heroda.
W szpitalu pierwszy muzułmański świadek objawień Maryi w Zeitoun dowiedział się później, że operacja nie będzie potrzebna ponieważ został on w niewytłumaczalny sposób uzdrowiony.
Matkę Bożą na kopule Bazyliki jako jedni z pierwszych zauważyło też kilku egipskich mechaników samochodowych z pobliskiego warsztatu.
Na ulicy przed Bazyliką zaczęło robić się zbiegowisko. Przechodnie tłumnie zatrzymywali się i wpatrywali w świetlistą postać. Ludzie płakali ze wzruszenia i krzyczeli: „Najświętsza Maryja Panna!”. Został wstrzymany ruch uliczny.
Świadkiem objawień był też posługujący w koptyjskiej świątyni duchowny.
Matka Boża od tego dnia miała objawiać się w tym miejscu nawet kilka razy w tygodniu wieczorami przez następne ponad trzy lata - aż do 29 maja 1971 roku.
Dochodziło do licznych nawróceń i uzdrowień na duszy i ciele, udokumentowanych i poświadczonych przez specjalne lekarskie komisje. Jeden z muzułmanów miał zostać uzdrowiony ze ślepoty, a jedna z kobiet z raka piersi.
Matka Boża podczas tych trzyletnich objawień w Zeitoun nie wypowiedziała żadnych słów, nie przekazała żadnego zwerbalizowanego orędzia ani przesłania.
Maryja za to błogosławiła zebranym tłumom, modliła się, uśmiechała, przyklękała przed krzyżem, machała gałązką oliwną.
Objawienia były wielokrotnie fotografowane, filmowane, relacjonowały je media, a ich naocznym świadkiem był nawet prezydent Egiptu Gamal Abdel Naser.
Egipska policja okazała się bezradna w próbie zbadania i wyjaśnienia naturalnych przyczyn objawień w kairskiej dzielnicy.
Chrześcijanie odmawiali w miejscu objawień modlitwę różańcową, a muzułmanie niejednokrotnie wychwalali Matkę Jezusa tekstami zaczerpniętymi z Koranu.
Pewna kilkunastoletnia muzułmanka widząc Maryję według relacji świadków wręcz „skakała z radości”, mówiąc, że widzi „Panią w koronie ze świateł, całą jasną, stojącą w jaskrawym świetle”.
Po ponad miesiącu od rozpoczęcia objawień z Zeitoun oraz pracach specjalnie powołanej w tym celu komisji 4 maja 1968 roku Koptyjski Kościół prawosławny oficjalnie uznał objawienia maryjne w stolicy Egiptu.
28 kwietnia 1968 roku do Kairu przyjechał również specjalny wysłannik ówczesnego papieża Pawła VI, który był świadkiem objawień na kopule Bazyliki z Zeitoun i wysłał specjalny raport o tych wydarzeniach do Watykanu.
„Objawienia mają miejsce wielokrotnie nocami i występują w różnych formach. Najświętsza Maryja Panna ukazywała się czasami w pełnej postaci, a czasami tylko do połowy, otoczona świetlistą aureolą. Widziano ją czasami na otworach kopuł na dachu kościoła, czasami ponad kopułami, poruszającą się i chodzącą po dachu kościoła i nad kopułami. Kiedy klęczała z szacunkiem przed krzyżem, krzyż świecił jasnym światłem. Poruszając rękami i skłaniając głowę, postać błogosławiła ludzi, którzy zebrali się, aby obserwować cud. Pojawiła się czasami w postaci cielesnej, jako bardzo jasna chmura, a czasami jako świetlista postać poprzedzona ciałami niebieskimi w kształcie gołębi poruszających się z dużą prędkością. Objawienia trwały przez dłuższe chwile, nawet 2 godziny i 15 minut, np. we wtorek 30 kwietnia 1968 r. kiedy postać była widoczna nieprzerwanie od 2:45 do 5:00 rano. Objawienia obserwowały tysiące ludzi różnych wyznań i religii, Egipcjanie i goście z zagranicy, duchowni i naukowcy, przedstawiciel różnych klas i zawodów. Opisy każdego objawienia pod względem czasu, miejsca i formy były identyczne u wszystkich świadków, co czyni to objawienie wyjątkowym i wzniosłym” – napisali we wspólnym oświadczeniu wysłannik Watykanu oraz przedstawiciel kościoła koptyjskiego.
