Na opublikowanych w mediach społecznościowych nagraniach zarejestrowano, jak policja bije, powala na ziemię i zakuwa w kajdanki działaczy ROG.
- „Słabo mi się robi, bo tam nas przyduszali, po prostu śmieli się Niemcy. Zamknęli mnie w takiej klatce bez tlenu. Jeszcze jestem mocno pobity. Tak więc metody widać mają cały czas te same”
- powiedział w rozmowie z TV Republika lider ROG Robert Bąkiewicz.
- „To są Niemcy cały czas. Nic się tutaj po prostu nie zmienia, ta brutalność ich interwencji. To tylko pokazuje, w jakim poważaniu mają Polskę i Polaków. I ten kamień pogardy, który postawili rok temu, to nie jest przypadek po prostu, bo to co dzisiaj zrobili, to po prostu przekracza wszelkie wszelkie granice. Mówię szczerze, że pobili nas strasznie”
- dodał.
Córka działacza Blanka Bąkiewicz poinformowała, że kilku działaczy trafiło do szpitala.
- „Jest źle. Zabiera ich karetka. Jacek, Paweł i Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra”
- napisała w mediach społecznościowych.
Jest źle. Zabiera ich karetka. Jacek, Paweł i Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra. pic.twitter.com/oBYzeGIHrm
— Blanka Bąkiewicz (@BlankaBakiewicz) June 16, 2026
Robert Bąkiewicz po brutalnym pobiciu przez niemiecką policję w Berlinie.
— Max Hübner (@HubnerrMax) June 16, 2026
"To są Niemcy cały czas - metody mają takie same.
Brutalność ich interwencji pokazuje, gdzie mają Polaków.
Ten KAMIEŃ POGARDY nie jest przypadkowy.
Nie odpuścimy tego, ale teraz jadę się zbadać". pic.twitter.com/dLWICMj8nu
