Rzecznik Białego Domu Caroline Leavitt w rozmowie z portalem Axios powiedziała, że na liście nie pojawiła się Rosja, ponieważ wskutek dotychczasowych sankcji jakakolwiek większa wymiana handlowa z tym krajem jest uniemożliwiona - zauważa dorzeczy.pl.
W artykule zauważono jednak, że ta wciąż jest większa od wymiany prowadzonej z Mauritiusem czy Brunei, a jednak one na liście zostały zamieszone. Zabrakło z kolei Kuby, Białorusi czy Korei Północnej.
Leavitt twierdzi, że obowiązujące na wspomniane kraje cła oraz sankcje już są „zbyt wysokie”, z kolei Rosja w każdej chwili może zostać obłożona dodatkowymi i surowymi sankcjami.