W rumuńskim stylu sąd w Paryżu wykluczył liderkę francuskiej prawicy Marine Le Pen z udziału w wyborach prezydenckich w 2027 roku. Stało się to możliwe dzięki wcześniejszej decyzji Rady Konstytucyjnej Francji, która otworzyła ścieżkę do natychmiastowego egzekwowania zakazu udziału w wyborach. Więcej na ten temat TUTAJ.

Po decyzji sądu dziennikarze zapytali o sprawę prezydenta USA Donalda Trumpa, który podkreślił, że jest to „bardzo poważna sprawa”.

- „Znam ten temat bardzo dobrze i wiele osób było przekonanych, że nie zostanie skazana za cokolwiek. Nie wiem, czy to formalne skazanie, ale została pozbawiona prawa kandydowania na pięć lat, a przecież była czołową kandydatką. To brzmi jak ten kraj. Brzmi bardzo jak ten kraj”

- powiedział.

Teraz Trump wrócił do tematu na swojej platformie Truth Social, gdzie stwierdził, że skazanie Le Pen jest „polowaniem na czarownice”, zorganizowanym przez „europejskich lewaków wykorzystujących prawo przeciwko swoim przeciwnikom politycznym”.

- „Nie znam Marine Le Pen, ale doceniam, jak ciężko pracowała przez tyle lat”

- dodał.