Informację przekazał dowódca wojsk dronowych Ukrainy Robert „Madiar” Browdi. Jak podał, atak był częścią szeroko zakrojonej operacji przeprowadzonej w nocy z 16 na 17 maja.

„W ciągu dwóch nocy, 16 i 17 maja, ptaki dokonały 186 uderzeń ogniowych w głębi operacyjnej na 46 cele i obiekty wojskowe” – napisał Browdi na Facebooku, używając popularnego w Ukrainie określenia „ptaki” wobec dronów bojowych.

Według ukraińskich komunikatów trafiony został rosyjski okręt patrolowy projektu 10410 w rejonie miasta Kaspijsk w Dagestanie na rosyjskim Kaukazie Północnym. Dowódca opublikował również nagrania mające przedstawiać momenty uderzeń.

To jednak nie był jedyny cel operacji. Ukraińcy poinformowali także o atakach na rosyjski system przeciwlotniczy Tor-M2 w obwodzie ługańskim, węzeł łączności Floty Czarnomorskiej na Krymie, a także na pociąg z paliwem w obwodzie donieckim.

Na liście celów znalazły się również dźwigi portowe w Berdiańsku nad Morzem Azowskim oraz miejsca związane z rosyjskim dowództwem wojskowym.

„Różnorodność celów stale rośnie, zwiększamy skalę działań” – oświadczył Robert „Madiar” Browdi.

Ukraińskie operacje dronowe coraz częściej wykraczają daleko poza linię frontu. W ostatnich miesiącach Kijów regularnie przeprowadza ataki na rosyjską infrastrukturę wojskową, lotniska, rafinerie i magazyny paliw, próbując osłabić zaplecze logistyczne armii rosyjskiej.

Rosyjskie władze nie przedstawiły dotąd pełnych informacji dotyczących strat po ataku w Dagestanie.