Dawid Kacprzyk nie zdążył jeszcze zrobić specjalizacji, a prawo do wykonywania zawodu uzyskał zaledwie półtora roku temu. Mimo to, został już koordynatorem SOR-u w warszawskim Szpitalu Południowym. W ramach swojej praktyki lekarskiej zarobił w ciągu roku 1,6 mln zł. W ten sposób znalazł się wśród 1 proc. najlepiej zarabiających lekarzy w kraju. Pytania o błyskawiczną karierę i niewyobrażalnie duże zarobki młodego medyka potęguje fakt, że jest radnym jednej z warszawskiej dzielnic, reprezentując rządzącą w Warszawie Koalicję Obywatelską. Z ujawnionych przez portal Zero grafików lekarza wynika, że w dniach, w których miał dyżurować w warszawskim Szpitalu Południowym, znajdował energię na występy w telewizji, udział w sesjach rady dzielnicy i inne polityczne aktywności. W szpitalu zdarzało mu się w tym czasie pełnić nawet… 96-godzinne dyżury.
- „Kiedy facet dostanie zarzuty za wyłudzenie?”
- pyta w mediach społecznościowych Jan Śpiewak.
Na wpis działacza zareagował poseł Paweł Jabłoński.
- „Dziś składam zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie”
- zapowiedział parlamentarzysta.
Dziś składam zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) June 15, 2026
