W ub. tygodniu papież Leon XIV odbył podróż apostolską do Hiszpanii. Siedmiodniową pielgrzymkę biskupa Rzymu skomentował w rozmowie z PAP kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie ks. prof. Andrzej Kobyliński, który zauważył, że „pomimo istniejącego w tym kraju ostrego konfliktu między zwolennikami światopoglądu religijnego oraz środowiskami ateistycznymi i obojętnymi religijnie, Leon XIV został przyjęty życzliwie”, a „wszelkie przejawy wcześniej publicznie wyrażanej wrogości wobec Kościoła i religii na czas papieskiej pielgrzymki zostały wyciszone”. Zwrócił uwagę, że na sprawowaną przez papieża Mszę świętą w Boże Ciało przyszło 1,2 mln osób, choć organizatorzy spodziewali się o około połowę mniejszej liczby uczestników.
- „W ten sposób uroczystość z udziałem papieża stała się wielką, publiczną manifestacją religijną. To pokazało ciągłą witalność i siłę hiszpańskiego katolicyzmu, pomimo tego, że pozycja Kościoła katolickiego w tym kraju nie jest już tak silna jak kiedyś”
- ocenił ks. Kobyliński.
Podkreślił, że skalę tych uroczystości musiały dostrzec również hiszpańskie kręgi ateistyczne i antyklerykalne.
Duchowny odniósł się również do wizyty papieża w parlamencie Hiszpanii, gdzie stanął on w obronie godności ludzkiego życia, stanowczo sprzeciwiają się cywilizacji śmierci.
- „Doświadczenie Kościoła katolickiego w Hiszpanii pokazuje katolikom z innych krajów, że można zachować religijność w społeczeństwie o wysokim poziomie konsumpcji i dobrobytu, w społeczeństwie głęboko sekularyzowanym z niezwykle silną kulturą ateistyczną czy agnostyczną”
- ocenił rozmówca PAP.
W przekonaniu ks. Kobylińskiego, papieska pielgrzymka do Hiszpanii pokazała też, że „międzynarodowa pozycja papiestwa jest ciągle bardzo silna, a papież jest cały czas ważnym graczem w debacie politycznej, która przetacza się przez świat”.
- „Widać to było wyraźnie w trakcie spotkania Leona XIV z parą królewską, z parlamentem Hiszpanii czy z przedstawicielami świata nauki i kultury”
- zauważył filozof.
