Wśród uczestników znaleźli się m.in. posłanka Koalicji Obywatelskiej Ewa Kołodziej, była posłanka KO Hanna Gill-Piątek oraz były poseł i publicysta Andrzej Rozenek, od lat angażujący się w sprawy byłych funkcjonariuszy PRL. Wystąpienie Kołodziej wzbudziło szczególne zainteresowanie sali.

Posłanka podkreślała, że koalicja rządząca „zrealizowała wszystkie zobowiązania wyborcze w zakresie możliwym w obecnych realiach prawnych”. Zaznaczyła też, że kluczową barierą jest układ polityczny, który uniemożliwia pełną zmianę obowiązujących przepisów.

Kołodziej mówiła również, że sytuacja osób dotkniętych ustawą „byłaby odmienna, gdyby prezydentem był ktoś inny”, sugerując, iż weto głowy państwa jest główną przeszkodą w dalszych zmianach ustawy.

Na konferencji wystąpił również Adam Mazguła, znany z działalności opozycyjnej wobec poprzednich rządów i częstych wystąpień w obronie środowisk mundurowych. Mazguła apelował o stworzenie oficjalnego dokumentu potwierdzającego „godną służbę” dla osób, które — jak twierdzi — zostały skrzywdzone ustawą dezubekizacyjną.

Według jego propozycji miałby to być rodzaj symbolicznego certyfikatu lub listu dziękczynnego, który były funkcjonariusz mógłby okazać rodzinie, „aby raz na zawsze przerwać stygmatyzowanie ich jako zdrajców czy ubeków”.

Mazguła przekazał, że o pomyśle rozmawiał wcześniej z ministrem spraw wewnętrznych Tomaszem Siemoniakiem, jednak projekt nie doczekał się jeszcze formalnych konsultacji.

Ewa Kołodziej wskazała Andrzeja Rozenka jako „ikonę walki” środowisk byłych funkcjonariuszy. Rozenek od lat postuluje zmiany w ustawie dezubekizacyjnej i regularnie występuje w obronie osób objętych obniżeniem świadczeń.

W trakcie spotkania podkreślano, że obecny rząd „próbuje odwrócić skutki przepisów”, jednak – jak twierdzili organizatorzy – jest ograniczany przez obowiązujące ramy prawne i brak możliwości ich pełnego zniesienia.

Podczas konferencji odwoływano się również do danych finansowych dotyczących realizacji ustawowych świadczeń. Jak wynika z ustaleń mediów:

  • od 2024 r. rząd Donalda Tuska wypłacił około 240 mln zł w ramach pozytywnie rozpatrzonych wniosków byłych funkcjonariuszy służb PRL,

  • w 2025 r. MSWiA przegrało ponad 90% spraw sądowych dotyczących ustawy dezubekizacyjnej,

  • w konsekwencji Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA wypłacił emerytowanym funkcjonariuszom 1,46 mld zł z tytułu przywróconych świadczeń po wyrokach sądów.

Dane te były przywoływane jako argument, że koszty obowiązywania ustawy rosną, a jej stosowanie budzi nie tylko spory polityczne, ale także obciążenia finansowe dla państwa.

Koalicja 13 grudnia wskazuje jednak na realne ograniczenia prawne, które – zdaniem ich polityków – uniemożliwiają pełne wycofanie przepisów. Dla środowisk emerytowanych funkcjonariuszy to wciąż niewystarczające wyjaśnienie.