Sąd Okręgowy w Warszawie wydał absurdalne postanowienie zabezpieczające, zakazując Krzysztofowi Stanowskiemu, Robertowi Mazurkowi i Kanałowi Zero publikowania treści sugerujących powiązania Doroty Wysockiej-Schnepf z komunistycznymi zbrodniami i nazywających ją „arcykapłanką propagandy”. Do decyzji sądu odniósł sam Krzysztof Stanowski.
- „Ojej, to mamy powtórkę z rozrywki, jak z Natalią Janoszek”
- zauważył dziennikarz.
- „Najgorzej jakby mi dali karę za złamanie tego zakazu. Skąd ja wziąłbym na to pieniądze?”
- dodał ironicznie.
Ojej, to mamy powtórkę z rozrywki, jak z Natalią Janoszek 😂😂😂
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) November 28, 2025
Najgorzej jakby mi dali karę za złamanie tego zakazu. Skąd ja wziąłbym na to pieniądze?
Wysocka-Schnepf w jednym z wpisów stwierdziła, że dotychczas Stanowski „grzecznie stosuje się do polecenia sądu”.
- „Ambasadorko Propagandy, dzisiaj zajmuję się innym tematem. Tym raczej zajmę się w przyszłym tygodniu. Przy okazji – nie mówiłem, że ma pani się zamknąć, tylko że ma pani pilnować zegara. Ciągle nie może pani zapamiętać swojej roli. W tym cały problem”
- napisał Stanowski.
Ambasadorko Propagandy, dzisiaj zajmuję się innym tematem. Tym raczej zajmę się w przyszłym tygodniu. Przy okazji - nie mówiłem, że ma pani się zamknąć, tylko że ma pani pilnować zegara. Ciągle nie może pani zapamiętać swojej roli. W tym cały problem.
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) November 28, 2025
