Ryszard Cyba, który został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności za zabójstwo działacza PiS w 2010 roku, pod koniec marca opuścił więzienie „ze względów humanitarnych”. Mężczyzna pierwotnie trafił do Domu Pomocy Społecznej, z którego został przewieziony do szpitala psychiatrycznego z powodu agresywnego zachowania. Wczoraj rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi Grzegorz Gała potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską, że mężczyzna opuścił już szpital i ponownie trafił do Domu Pomocy Społecznej.

Do sprawy odniósł się dziś na antenie TVN24 minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar, który przyznał, że w sprawie Ryszarda Cyby „było wiele błędów”.

- „I to myślę, że na poziomie funkcjonowania różnych instytucji i koordynacji działań ze sobą, jak również na takim poziomie komunikacyjnym, takiego zaalarmowania, że to jest ważna sprawa i że należy bardzo dokładnie się przyjrzeć, co się będzie działo w kontekście zawieszenia wykonywania kary w stosunku do pana Ryszarda”

- powiedział.

W ocenie szefa resortu sprawiedliwości, „nie dostrzeżono wagi znaczenia i sprawy, i też osoby, której dotyczy całe postępowanie”. Wobec tego zapowiedział głęboki audyt podkreślając, iż należy spodziewać się konsekwencji personalnych oraz zmian systemowych.