Były wicepremier i prezes Narodowego Banku Polskiego w wywiadzie dla portalu rp.pl zwraca uwagę na znaczenie ukraińskich pracowników dla polskiej gospodarki. Jak podkreśla, bez ich napływu krajowy PKB byłby dziś niższy nawet o około 7 proc. To – jego zdaniem – jeden z najważniejszych czynników stabilizujących obecnie polski rynek pracy po 2022 roku, szczególnie w sektorach usług, budownictwa, logistyki i przetwórstwa.
Profesor nie ma jednak złudzeń, że ten efekt może maskować głębsze problemy strukturalne. Polska wchodzi w okres narastających kosztów społecznych, starzenia się społeczeństwa i rosnącego zadłużenia państwa. W takiej sytuacji brak konsekwentnej polityki ograniczania deficytu może – jak mówi – zakończyć się „zderzeniem ze ścianą”, czyli gwałtownym pogorszeniem stabilności finansów publicznych i spadkiem wiarygodności kraju na rynkach.
Balcerowicz odniósł się również do roli prezydenta Karola Nawrockiego w procesie budżetowym. Jego zdaniem ewentualne niepodpisanie ustawy budżetowej nie miałoby realnego wpływu na jej wejście w życie, ponieważ konstytucja przewiduje mechanizmy pozwalające na funkcjonowanie państwa mimo weta, co byłoby to jedynie sygnałem politycznym.
Profesor podkreślił przy tym, że z dotychczasowych wypowiedzi prezydenta nie wynika, by był on zwolennikiem twardej dyscypliny fiskalnej. A właśnie ona – według Balcerowicza – jest dziś kluczowa: ograniczenie wydatków bieżących, zahamowanie rozrostu transferów socjalnych oraz powrót do reguł ostrożnościowych mających chronić stabilność finansów państwa.
Ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju wskazuje również, że Polska znajduje się w niebezpiecznym momencie cyklu gospodarczego – szybki wzrost wydatków publicznych przy spowalniającej koniunkturze może doprowadzić do strukturalnego deficytu trudnego do odwrócenia bez bolesnych cięć w przyszłości.
W jego ocenie obecne decyzje polityczne zdecydują o tym, czy Polska utrzyma stabilność finansową w kolejnych dekadach, czy też powtórzy scenariusz państw, które przez lata żyły na kredyt, aż rynki wymusiły brutalne oszczędności.
