Prezentując wczoraj w Sejmie priorytety polskiej polityki zagranicznej na 2026 roku, szef MSZ Radosław Sikorski mówił o relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.
- „Pytam prawą stronę sali. Czy nie dotarło do was, że przedwczoraj Stany Zjednoczone, tak jak Chiny, wstrzymały się od głosu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie nienaruszalności granic Ukrainy? Jeśli Japonię z roku 1945 zastąpić dzisiejszymi Chinami, to czy mamy pewność, że interes Stanów Zjednoczonych będzie tożsamy z polskim? Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami”
- zwrócił się do opozycji.
Właśnie ten fragment exposé polskiego ministra spraw zagranicznych w swojej depeszy zacytowała agencja Reutera. Na to, w jaki sposób wystąpienie wicepremier Sikorskiego zostało odebrane na świecie, uwagę zwraca były ambasador Polski w USA Marek Magierowski.
- „Tak się kończy, niestety, używanie niestosownych słów w nieodpowiednim momencie. Kończy się właśnie takim tytułem depeszy Reutersa”
- napisał na X.com.
Tak się kończy, niestety, używanie niestosownych słów w nieodpowiednim momencie. Kończy się właśnie takim tytułem depeszy Reutersa. https://t.co/mu3jVjgRnT
— Marek Magierowski (@mmagierowski) February 26, 2026
Do sprawy odniósł się też poseł PiS Paweł Jabłoński.
- „Na czele MSZ RP stoi dziś prostacki narcyz, który nie potrafi panować nad tym co mówi. Wymyślił błyskotliwe (wg samego siebie) hasełko – wygłosił je w exposé – I na cały świat poszedł komunikat, że relacje polsko-amerykańskie mają frajerski charakter. Radosław Sikorski to nieodpowiedzialny szkodnik”
- podkreślił b. wiceszef MSZ.
Na czele @MSZ_RP stoi dziś prostacki narcyz, który nie potrafi panować nad tym co mówi. Wymyślił błyskotliwe (wg samego siebie) hasełko – wygłosił je w exposé – I na cały świat poszedł komunikat, że relacje polsko-amerykańskie mają „frajerski” charakter.@sikorskiradek to… pic.twitter.com/U1i9y7c3uw
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) February 26, 2026
