Choć w czasie spotkania Leona XIV z księżmi jego diecezji temat sztucznej inteligencji nie był głównym przedmiotem, to stał się najbardziej pamiętną częścią. Ojciec święty zaznaczył, że „głoszenie homilii oznacza dzielenie się wiarą”, a tego najwymyślniejsza sztuczna inteligencja nie potrafi i nigdy nie będzie potrafiła zrobić. Jedyne, co może taki program zrobić, to przetworzyć dane, stworzyć syntezę lub naśladować styl. AI nie może dać świadectwa spotkania z Jezusem.

Papież nawiązał też do Leona XIII i jego reakcji na rewolucję industrialną, czego wyrazem była encyklika Rerum novarum z 1891 r. Leon XIV zauważył paralele z tamtym czasem i stwierdził, że powstanie sztucznej inteligencji przedstawia porównywalne problemy dotyczące ludzkiej godności, prawości sumienia i pracy.

Mówiąc o homiliach ojciec święty zaznaczył, że powinny one być osobiste i zakorzenione w życiu parafii, że powinno tu dochodzić do inkulturacji. Co oznacza też, że mają one mieć związek z żywą wiarą kapłana, być świadectwem jego spotkania z Chrystusem, a nie czymś, co ściągnęło się z internetu.

Kontynuując temat mediów elektronicznych, Leon XIV zaznaczył, że może dochodzić do zniekształcenia kapłańskiej tożsamości poprzez śledzenie w mediach społecznościowych, takich jak TikTok, ilości „lajków” i znajdowania w tym potwierdzenia skuteczności ewangelizacji. Podkreślił potrzebę pokory i badania sumienia, by nie pomylić widzialności w sieci z owocnością pracy ewangelizacyjnej, a jednocześnie nie oferować przede wszystkim siebie, własnej osobowości, zamiast Ewangelii Chrystusa.

Papież podkreślił fundamentalną rolę modlitwy w życiu kapłana, która nie może być pospiesznym odmawianiem brewiarza, ale czasem autentycznie spędzonym z Chrystusem, wsłuchiwaniem się w Jego słowo, wchodzeniem w dialog z Panem Bogiem. Taka modlitwa ma być zadawaniem też pytań Stwórcy o to, czego oczekuje od kapłana i pozwoleniem na to, by te kwestie kształtowały jego posługę. Ponownie papież zwrócił uwagę na kwestię autopromocji i stwierdził, że tylko poprzez życie zakorzenione autentycznie w Bogu ksiądz może ofiarować coś więcej niż jedynie to, co pochodzi od niego samego.

Odpowiadając na pytanie młodego księdza, jak dotrzeć do ludzi młodych, Leon XIV podkreślił potrzebę wyjścia do młodzieży, nie ograniczania się jedynie do jej wąskiego kręgu, który już jest zaangażowany w życie parafii. Zdaniem ojca świętego wielu młodych w epoce postpandemicznej żyje w głębokiej izolacji, choć problem nie zaczął się od pandemii. Takie urządzenia jak smartfony tworzą iluzję kontaktu.

Tymczasem poprzez inicjatywy takie, jak sport, sztuka, wydarzenia kulturalne, ksiądz powinien dążyć do nawiązania kontaktu z młodymi, by wyrwać ich z odosobnienia, a budując relację z nimi następnie umożliwić im odkrycie Chrystusa. Leon XIV zwrócił uwagę też na kryzys rodziny, czego przykładem jest brak rodziców, rozwody i ponowne związki małżeńskie, brak wsparcia emocjonalnego – bowiem towarzyszenie duszpasterskie wymaga od księży „znajomości terenu”. Ponadto ich świadectwo wobec młodych ludzi będzie tym skuteczniejsze, jeśli będzie spójne.

Zgorzknienie księży jest czymś, co może udaremniać ich ewangelizacyjny wysiłek. Kapłan z negatywnym nastawieniem podważa wiarygodność swojego przesłania. Jeśli bowiem wykazuje brak zadowolenia z życia, to jak może przekonująco głosić wartość życia w społeczeństwach, które np. legalizują eutanazję? Tymczasem kapłan musi być tym, który świadczy o wartości życia. Podkreślił przy tym potrzebę wzajemnego braterskiego wsparcia wśród księży, które powinno obejmować też starszych kapłanów.

Leon XIV wreszcie zakcentował ogromne znaczenie sakramentalnej obecności. Wskazując na wartościową rolę, jaką odgrywają świeccy szafarze, papież stwierdził, że kapłan nie może ulegać wygodzie i oddawać się cyfrowym rozrywkom, zamiast pamiętać o przynoszeniu Komunii św. chorym i udzielania sakramentu namaszczenia chorych, gdyż jest to jego osobista odpowiedzialność.