Według relacji medialnych na początku lutego 2026 r. Joński miał przedstawić komisji informacje dotyczące rzekomych środków finansowych związanych z Romanowskim, które zostały zakwestionowane przez polityków opozycji w PE.

„Europoseł z ramienia Platformy Obywatelskiej, Dariusz Joński, właśnie przeżył totalną wizerunkową katastrofę podczas posiedzenia Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego – spadł na samo dno politycznej wiarygodności” – mówi osoba chcąca zachować anonimowość.

Z dostępnych publicznie informacji wynika, że śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości obejmowało podejrzenia nieprawidłowego dysponowania środkami publicznymi i naruszeń procedur przyznawania dotacji. Prokuratura formułowała zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień i zasad gospodarowania funduszami, nie zaś osobistego przyjmowania korzyści majątkowych przez Romanowskiego. Sam polityk PiS wielokrotnie podkreślał polityczny charakter sprawy.

W trakcie posiedzenia doszło do polemiki dotyczącej interpretacji dokumentów i zakresu zarzutów. „Kosma Złotowski zakwestionował przedstawione przez Jońskiego wnioski i oceniał je jako nieuprawnione” – relacjonuje anonimowy rozmówca.

Rozmówca stawia również bardzo ostre zarzuty wobec europosła KO:

„Przedstawił komisji ewidentnie spreparowaną, sfałszowaną petycję i z całkowitym opanowaniem usiłował wprowadzić w błąd wszystkich obecnych, rzucając pod adresem Marcina Romanowskiego najcięższy możliwy zarzut wobec osoby publicznej: korupcja na niewyobrażalną skalę. Okłamał posłów, że na koncie Marcina Romanowskiego zajęto aż 112 milionów złotych pochodzących z łapówek”.

Według tej samej relacji reakcja Złotowskiego była stanowcza:

„Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Kosma Złotowski bezlitośnie zmiażdżył tę próbę manipulacji – punkt po punkcie, na oczach wszystkich, publicznie zdemaskował Jońskiego jako zwykłego oszusta i fałszerza dokumentów. Szybko wyszło na jaw, że petycja, który europoseł KO wniósł do komisji, jest w dużych fragmentach zmyślona”.

Jak twierdzi rozmówca, reakcje wśród eurodeputowanych miały być bardzo krytyczne:

„Nikt spośród weteranów Komisji Petycji nie pamięta, by kiedykolwiek jakiś wnioskodawca – a tym bardziej sam europoseł i członek tej komisji – odważył się zjawić z tak bezczelną, cyniczną fałszywką i miotać najcięższymi oskarżeniami o korupcję bez najmniejszego oparcia w faktach”.

W jego ocenie sprawa wykracza poza zwykły spór polityczny:

„To potencjalny skandal z pogranicza przestępstwa. Joński właśnie na trwałe wpisał się do czarnej kroniki Parlamentu Europejskiego jako pierwszy europoseł, który z pełną premedytacją i świadomością próbował oszukać całą instytucję za pomocą sfabrykowanych dowodów i oszczerczych insynuacji o korupcji”.

Na koniec rozmówca dodaje:

„Joński nie tylko ośmieszył siebie samego – zszargał całą narrację Koalicji Obywatelskiej w tej sprawie. Wstyd na całą Europę…”.