Współtwórca działającego przy UMK w Toruniu Laboratorium Wolności Religijnej gościł w programie „Kościół nasz powszedni” na antenie Polskiego Radia, gdzie opowiedział o raporcie, w którym ośrodek zebrał informacje na temat naruszeń wolności religijnej w Polsce w 2025 roku.

- „Praca Laboratorium Wolności Religijnej odsłania tylko pewien wymiar sytuacji, w jakiej znajdujemy się w Polsce. Bo przedmiotem naszych raportów są wydarzenia, które można potwierdzić w kilku źródłach”

- zastrzegł duchowny.

Wskazał, że „bardziej chodzi o syndromy, o pewne zjawiska, które budzą niepokój i pokazują, że mamy do czynienia z czymś długotrwałym, niebezpiecznym, co obejmuje kolejne obszary naszego życia”.

W 2025 roku, jak wskazał gość Polskiego Radia, LWR zaobserwowało dwie tendencje. Najwięcej przypadków naruszenia wolności religijnej dotyczyło niszczenia symboli religijnych, co pokazuje atmosferę wrogości wobec wartości, którymi kierują się osoby wierzące. Z drugiej strony natomiast, jak mówił ks. Roszak, „obserwujemy bardzo niebezpieczny trend ograniczania publicznego wyznawania religii, czyli tworzenia całego systemu zarządzeń, decyzji administracyjnych, też pewnej narracji w mediach”, poprzez które wyznawcy różnych religii są „traktowani jako osoby gorsze, marginalizowane”, a „niekiedy te zarządzenia rzeczywiście podważają ich rolę jako obywateli, pełnię praw”.

Badacz zwrócił uwagę, że również w Polsce „zachodzą zjawiska, które niebezpiecznie stygmatyzują osoby wierzące”.

- „Pomimo tego, że społeczna obecność, na przykład chrześcijaństwa w Polsce, jest czymś, co buduje tożsamość i w pewnym sensie także bezpieczeństwo narodowe, przez to osadzenie w wartościach, to jednak da się zauważyć pewne tendencje, które prowadzą do tego, żeby przedstawiać religię jako coś złego”

- zauważył.

Skandal w Kielnie

W raporcie odnotowano m.in. wydarzenia, do których pod koniec ub. roku doszło w szkole podstawowej w Kielnie. Tam nauczycielka języka angielskiego miała w czasie lekcji zdjąć ze ściany krzyż i wyrzucić go do kosza na śmieci.

- „To bulwersujące wydarzenie”

- podkreślił ks. Roszak.

Wskazał, że to pierwszy „tak jawny, publiczny” przypadek „agresji wobec symboli religijnych”, który jest tym bardziej bulwersujący, że sprawcą tej agresji była osoba mająca kształtować postawy wychowawcze.

- „To pokazuje, jak mocno ideologia wkracza do szkoły. Jest to ideologia antyreligijna i antychrześcijańska”

- stwierdził.

Budująca natomiast, jak podkreślił duchowny, była reakcja uczniów.

Rok wyborczy

Ks. Roszak był też pytany, czy na naruszenia wolności religijnej w ub. roku wpłynęła kampania wyborcza.

- „Widzimy pewną tendencję, że kiedy pojawia się okres wyborczy, strzelają w górę wszystkie statystyki, jeśli chodzi o naruszenia”

- przyznał teolog.

Zwrócił uwagę, że „dla niektórych atak na wartości religijne jest bronią polityczną”. Dlatego eksperci wskazują na koniczność „deradykalizacji”.

- „Musimy tę pętlę, spiralę nienawiści w końcu przeciąć”

- podkreślił.