Jan Hoffman gościł na antenie Telewizji wPolsce24, gdzie mówił o zbiórce podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa.
- „Oficjalną liczbę podajemy dwa razy w tygodniu - we wtorki i piątki o godz. 10. Powinienem państwa trzymać w niepewności, ale powiem to u państwa po raz pierwszy. Przebiliśmy 80 tys.”
- ogłosił.
Podkreślił, że już po kilku dniach zbiórki „widać było, że jest olbrzymie zaangażowanie społeczne” w celu odsunięcia od władzy Aleksandra Miszalskiego.
- „Jest emocja społeczna, to czego zabrakło w niektórych miastach, w których były podejmowane próby referendalne. Można się domyślać, nie znam dokładnych sytuacji w tych miastach, tam tej emocji zabrakło. Tutaj mamy emocję bardziej zabrzańską niż wrocławską”
- stwierdził.
Media donoszą, że na odwołanie Miszalskiego przygotowuje się już Koalicja Obywatelska. Podano nawet, że kandydatem na nowego prezydenta może zostać Bogdan Klich. Ten jednak tym doniesieniom zaprzeczył przekonując, że skupia się na sprawach międzynarodowych.
Tymczasem Aleksander Miszalski nie jest jedynym samorządowcem Koalicji Obywatelskiej z potężnymi problemami. Coraz głośniej o pójściu śladami Krakowa mówi się w Gdańsku.
