W spotkaniu uczestniczył także generał Dan Caine, który miał ostrzegać prezydenta, że ewentualny atak mógłby przerodzić się w długotrwały konflikt, wyczerpujący zapasy amerykańskich rakiet obrony powietrznej.
Czwartkowe rokowania w Genewie z udziałem irańskiego ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego oraz wysłanników Trumpa – Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera – nie przyniosły przełomu. Mediator rozmów, szef dyplomacji Omanu, zapowiedział kontynuację technicznych rozmów w Wiedniu w przyszłym tygodniu.
Strona amerykańska oficjalnie nie skomentowała przebiegu negocjacji, choć portal Axios informował, że Witkoff i Kushner byli rozczarowani irańskimi propozycjami. Równolegle pojawiają się doniesienia, że część republikańskich polityków i urzędników Białego Domu opowiada się za tym, by kluczową rolę w ewentualnym ataku na Iran odegrał Izrael. Nie wiadomo, czy sam Trump popiera ten scenariusz.
