Szczegóły sprawy wychodzą na jaw podczas trwającego procesu przed sądem w Southampton. Na sali sądowej odtworzono nagranie z telefonu ofiary – Nowak przed śmiercią wysyłał znajomym filmy przez Snapchata i to właśnie jego urządzenie zarejestrowało kluczowy moment. Na nagraniu słychać wymianę zdań między studentem a napastnikiem. „Jesteś złym człowiekiem, powiedz to" – mówi Nowak. „Jestem złym człowiekiem" – odpowiada agresor. Chwilę później nagranie się urywa.

Jednak to nie samo zabójstwo najbardziej bulwersuje opinię publiczną, lecz zachowanie przybyłych na miejsce funkcjonariuszy policji. Gdy świadkowie wezwali pomoc, napastnik oskarżył zakrwawionego i błagającego o ratunek Nowaka o rasizm. Policjanci zamiast natychmiast udzielić pomocy – skuli ofiarę kajdankami. Reanimację podjęto dopiero, gdy Henry stracił przytomność. Było za późno.

Obrona napastnika twierdzi, że działał w obronie własnej po rasistowskich zaczepkach. Prokuratura odpiera te argumenty, wskazując, że po zadaniu ciosów oskarżony gonił ranną ofiarę i zamiast wzywać pomoc. W sprawę wmieszana jest także matka napastnika – 53-letnia kobieta miała wynieść nóż z miejsca zdarzenia, który znaleziono później w domu, w którym mieszka z synem.