Do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 marca na terenie zakładów należących do LPP Holding, współpracującej z izraelskim koncernem Elbit Systems. Pożar spowodował poważne straty w infrastrukturze i mieniu o znacznej wartości, co nadało sprawie wymiar nie tylko kryminalny, ale i strategiczny.

Według ustaleń śledczych za atakiem stoi radykalna grupa „The Earthquake Faction”, która przyznała się do podpalenia i opublikowała w sieci nagranie z akcji. Motywacją miał być sprzeciw wobec współpracy z izraelskim przemysłem obronnym.

Jak poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, „sąd zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące”. Dodał również, że „sprawa ma charakter rozwojowy, możliwe są kolejne zatrzymania”.

Wcześniej – jak podały media – zatrzymano dwie osoby: 23-letnią Aleksandrę Ż. oraz 22-letniego Filipa B. Akcje służb przeprowadzono 24 i 26 marca. Oboje usłyszeli zarzuty pomocnictwa przy czynie o charakterze terrorystycznym.

Prokuratura Krajowa podkreśla wagę sprawy. „Przestępstwo miało zastraszyć wiele osób oraz zmusić władze Republiki Czeskiej do zaniechania produkcji dronów dla armii izraelskiej” – wskazali śledczy. Jednocześnie zaznaczono, że podejrzani „nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia”.

Śledztwo prowadzone przez mazowiecki wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej obejmuje szeroki zakres działań operacyjnych i analitycznych. W grę wchodzą nie tylko kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego, ale także potencjalne powiązania międzynarodowe oraz ideologiczne zaplecze sprawców.