10 kwietnia 1525 r. na Rynku Głównym w Krakowie wielki mistrz zakonu krzyżackiego Albrecht Hohenzollern ukląkł przed królem Zygmuntem I Starym i złożył przysięgę lenną. Przez stulecia interpretowano te wydarzenia jako triumf Rzeczypospolitej, ale czy słusznie?
Pięć wieków po Hołdzie Pruskim prof. Stefan Ciara, wybitny polski historyk specjalizujący się w dziejach Polski od XVI do XX w., wieloletni pracownik Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego i autor licznych publikacji naukowych, w najnowszej książce, jaka ukazała się nakładem wydawnictwa Biały Kruk, pt. „Hołdy pruskie. Zmarnowana szansa Rzeczypospolitej” podejmuje próbę ponownego odczytania jednego z najbardziej symbolicznych momentów w dziejach Polski.
Z okazji zbliżającej się 501. rocznicy Hołdu Pruskiego prezentujemy fragment książki prof. Stefana Ciary „Hołdy pruskie. Zmarnowana szansa Rzeczypospolitej”, w której autor analizuje decyzje podjęte w 1525 r. i ich długofalowe skutki:
„Współcześni Krzyżacy, mający domy zakonne i kościoły m.in. w Austrii i w Niemczech, prowadzący działalność duszpasterską i charytatywną, daleko odeszli od swych poprzedników uważających się za niemieckich szerzycieli kultury (Kulturträger), a jednocześnie wycinających w pień bezbronnych jeńców i na przykład gdańskich mieszczan w 1308 r. Jakże dalecy byli także od swojego wielkiego mistrza, który 5 wieków temu, klęcząc w czarnej zbroi przed polskim królem, kładł dłoń na księdze Ewangelii i składał przysięgę Rzeczypospolitej… To przełomowe wydarzenie, uwiecznione w powszechnej pamięci dzięki słynnemu obrazowi znakomitego mistrza Jana Matejki, budziło i nadal budzi gorące kontrowersje i dyskusje.
Mówi się i pisze, że właśnie w kwietniu 1525 r. podjęte zostały fatalne decyzje, które w późniejszym efekcie doprowadziły krzyżackich spadkobierców i kontynuatorów do zainicjowania i dokonania rozbiorów Rzeczypospolitej. A może i do tego, że w latach 1938–1939 dramatycznie zaostrzył się problem tzw. korytarza, jak to określała propaganda III Rzeszy, prowadząc do wybuchu II wojny światowej? A nawet do tego (ocierając się w tym momencie o granice absurdu), że Stalin, nagrodzony obwodem królewieckim (do niedawna kaliningradzkim zwanym) ‘za decydujący wkład w rozgromienie faszystowskiej bestii’, ma dziś ‘godnego następcę’, któremu się roi przyłączenie do tej ‘obłasti’ tzw. Przesmyku Suwalskiego?
Czyżby tym wszystkim nieszczęściom był winien ten majestatyczny monarcha z dynastii Jagiellonów, Zygmunt Stary, oraz ówczesna elita władzy? Nie przewidzieli oni, nie zdobyli się na racjonalne prognozy, nie przyjrzeli się mapom, a przecież były wtedy już takowe. A może jednak główną winę ponosił XIII-wieczny książę Mazowsza; Konrad mu było na imię… Wszak sprowadzając rycerzy zakonnych, nie mógł nie wiedzieć, z jakiego powodu zostali oni
przez bratanków Węgrów wygnani z Siedmiogrodu. Cząstką winy można by zapewne obarczyć i Władysława Łokietka, który ‘zaprosił’ Krzyżaków do obrony Pomorza Gdańskiego przed Brandenburczykami; jak się tam usadowili i rozgościli, nie chcieli się pogodzić z utratą tych ziem nawet po przegraniu wojny trzynastoletniej… A może należałoby obwiniać raczej następców Zygmunta I, od jego jedynego syna poczynając, którzy, kierując się doraźnymi interesami, dopuścili do książęcego tronu w Królewcu brandenburską gałąź dynastii Hohenzollernów?
O tym, co wydarzyło się przeszło 500 lat temu w Krakowie, o samym wydarzeniu i jego następstwach, także o sukcesorach Zygmunta Starego, kolejnych Zygmuntach zwłaszcza, którzy pozwolili definitywnie w pierwszej połowie XVII w. na połączenie w jednym ręku dwóch stolic: Berlina i Królewca, opowiada ta książka. Obejmuje ona dwie podstawowe części: w pierwszej, obszerniejszej, opisano pokrótce dzieje zakonu krzyżackiego na historycznych ziemiach polskich aż do jego sekularyzacji uwieńczonej słynnym hołdem na Rynku stołecznego wtedy Krakowa. Druga część obejmuje kolejne hołdy pruskie złożone w XVI i XVII w. Opisane jest to na tle stosunków pomiędzy Prusami Książęcymi a Rzecząpospolitą i oparte na szerokim zarysie sytuacji międzynarodowej.
W napisaniu tej pracy pomocne były liczne publikacje: monografie, artykuły, nagrania radiowe znakomitych polskich historyków, gruntownie badających omawianą tutaj tematykę, zwłaszcza profesorów: Mariana Biskupa, Marii Boguckiej, Igora Kąkolewskiego, Grzegorza Kucharczyka, Andrzeja Nowaka, Edwarda Opalińskiego, Edwarda Potkowskiego, ks. Alojzego Szorca, Barbary Szymczak, Bogdana Wachowiaka, Jacka Wijaczki, doktorów: Karoliny Grodziskiej, Marka Urbańskiego i wielu innych”.
Fragment pochodzi z książki prof. Stefana Ciary „Hołdy pruskie. Zmarnowana szansa Rzeczypospolitej”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Biały Kruk: https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/holdy-pruskie-zmarnowana-szansa-rzeczypospolitej
