Premier napisał na serwisie X, że „ludzie PiS i Karola Nawrockiego chcą wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie”, dodając jednocześnie: „Nie pozwolę na to. Przydałby się wam, nie tylko dziś, kubeł zimnej wody na głowę”. Wpis – utrzymany w ostrym tonie – szybko stał się jednym z najgłośniejszych tematów politycznych po świętach.
Reakcja polityków Prawa i Sprawiedliwości była natychmiastowa. Adam Bielan ocenił, że słowa premiera są nie tylko nieprawdziwe, ale także niepokojące w szerszym kontekście. „Sytuacja, w której drugi dzień świąt […] Tusk sięga po Twitter, po to, żeby całkowicie kłamliwie atakować swoich przeciwników politycznych, pokazuje, że z nim się dzieje naprawdę coś złego” – stwierdził polityk na antenie Polsat News.
W jego ocenie przyczyną tak ostrej retoryki mogą być wyniki badań opinii publicznej. Bielan powołał się na sondaż opublikowany przez stację, według którego działania rządu spotykają się z rosnącą krytyką. „Zaledwie 37 procent zwolenników rządu Tuska, 57 procent przeciwników. To są rekordowe liczby” – podkreślił.
Polityk PiS poszedł jeszcze dalej, zarzucając premierowi konsekwentne stosowanie strategii politycznej opartej na konflikcie. „Tego rodzaju wpisy […] są szokujące” – mówił, dodając, że – jego zdaniem – lider Koalicji Obywatelskiej „od ponad 20 lat stara się dzielić Polaków i budować swój kapitał polityczny na ostrych atakach”.
Podobne stanowisko wyrazili także inni przedstawiciele obozu prezydenckiego. Adam Andruszkiewicz stwierdził wprost, że premier „kłamie”, co tylko pogłębiło temperaturę sporu.
Sprawa szeroko odbiła się w mediach, m.in. na portalach informacyjnych i w serwisach telewizyjnych, gdzie komentatorzy zwracają uwagę na rosnącą polaryzację polskiej sceny politycznej. Świąteczny kontekst wpisu dodatkowo wzmocnił jego oddźwięk.
