Badania przytaczane przez naukowców pokazują, że wykrywane w organizmie człowieka cząstki plastiku osiągają rozmiary nanometryczne. „Cząstki plastiku opisane w tym badaniu były rozmiarów nano, czyli w skali jednej milionowej milimetra” – podkreślają badacze. To właśnie ich mikroskopijna wielkość sprawia, że mogą one przekraczać bariery biologiczne, które dotąd uznawano za skuteczną ochronę organizmu.

Najczęściej identyfikowanym tworzywem jest polietylen – materiał powszechnie stosowany w produkcji opakowań spożywczych, folii czy plastikowych woreczków na ryż, kaszę lub inne produkty kuchenne. To właśnie codzienny kontakt z takimi materiałami – od podgrzewania żywności w plastiku po spożywanie napojów czy herbaty z torebek – może stanowić jedno ze źródeł ekspozycji.

Naukowcy nie mają jeszcze pełnej wiedzy na temat tego, jak mikroplastik przemieszcza się w organizmie. „Ścieżki wychwytu i dystrybucji mikro- i nanoplastików są słabo poznane” – zaznaczają. Szczególnie niepokojący pozostaje mechanizm przenikania tych cząstek do mózgu.

Pewne wskazówki przynoszą badania na modelach biologicznych. Eksperymenty z wykorzystaniem organizmów wodnych sugerują, że kluczową rolę może odgrywać endocytoza – proces, w którym komórki „wchłaniają” cząstki z otoczenia. „Endocytoza zależna od białka klatryny może leżeć u podstaw translokacji nanoplastiku” – wskazują badacze, analizując możliwe drogi transportu na poziomie komórkowym.

Choć nauka wciąż pozostaje ostrożna w formułowaniu jednoznacznych wniosków, coraz częściej mówi się o potencjalnych konsekwencjach zdrowotnych. W literaturze naukowej pojawiają się hipotezy łączące długotrwałą ekspozycję na mikroplastik z procesami zapalnymi w organizmie, stresem oksydacyjnym oraz zaburzeniami funkcjonowania komórek.

W kontekście możliwych skutków zdrowotnych wskazuje się m.in. na:

  • choroby neurodegeneracyjne, takie jak choroba Alzheimera czy choroba Parkinsona (hipotezy badawcze),
  • zaburzenia hormonalne wynikające z działania związków chemicznych uwalnianych z plastiku,
  • przewlekłe stany zapalne i osłabienie układu odpornościowego,
  • problemy metaboliczne i zaburzenia pracy układu pokarmowego.

Należy jednak podkreślić, że część tych powiązań ma charakter wstępny i wymaga dalszych, pogłębionych badań. Nie oznacza to jednak, że problem można bagatelizować.

Eksperci coraz częściej zwracają uwagę na konieczność ograniczania kontaktu z plastikiem w codziennym życiu. Szczególnie dotyczy to długotrwałego przechowywania i podgrzewania żywności w plastikowych opakowaniach, a także korzystania z produktów takich jak torebki herbaty zawierające elementy tworzyw sztucznych czy żywność pakowana w cienkie folie.

W praktyce oznacza to, że warto:

  • unikać podgrzewania jedzenia w plastikowych pojemnikach,
  • wybierać produkty pakowane w szkło lub papier,
  • ograniczać spożycie żywności długo przechowywanej w plastiku,
  • zwracać uwagę na skład materiałów, z których wykonane są opakowania.

Skala zjawiska – od oceanów po ludzkie tkanki – pokazuje, że mikroplastik przestaje być wyłącznie problemem środowiskowym. Staje się wyzwaniem zdrowotnym, które może mieć konsekwencje dla całych populacji.

W obliczu tych ustaleń pytanie nie brzmi już, czy mikroplastik trafia do naszego organizmu, lecz jak bardzo wpływa na nasze zdrowie i jak szybko nauka zdoła to jednoznacznie potwierdzić.

Jerzy Mróz

_________

Źródła: McGlade J. i in. (2021), From pollution to solution: A global assessment of marine litter and plastic pollution; Nature Reviews, Environmental Science & Technology