Najwyższy, drugi stopień ostrzeżeń dotyczy północnych powiatów województwa pomorskiego – w tym lęborskiego, puckiego, słupskiego i wejherowskiego – a także Słupska oraz powiatu sławieńskiego na Pomorzu Zachodnim. W tych rejonach wiatr ma być nie tylko bardzo silny, ale i długotrwały. Prognozy wskazują, że średnia prędkość wyniesie od 45 do 60 km/h, a najgroźniejsze podmuchy pojawią się w godzinach południowych i popołudniowych.

Na sytuację reaguje również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które rozesłało alerty do mieszkańców najbardziej zagrożonych terenów. W komunikatach podkreślono, by „zachować szczególną ostrożność na zewnątrz” oraz unikać przebywania i parkowania w pobliżu drzew, które mogą zostać powalone przez wiatr.

Ostrzeżenia pierwszego stopnia obejmują kolejne regiony, w tym całe województwa kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie, mazowieckie, podlaskie i lubelskie, a także części województw lubuskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego. Choć w tych obszarach wiatr będzie nieco słabszy, nadal może być niebezpieczny – osiągając w porywach od 70 do 85 km/h.

Meteorolodzy przypominają, że nawet niższy stopień ostrzeżenia nie oznacza braku zagrożenia. „Silny wiatr może powodować szkody materialne oraz stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i życia” – podkreślają w komunikatach. Szczególnie narażone są osoby przebywające na otwartych przestrzeniach oraz w pobliżu niezabezpieczonych konstrukcji.

Alerty obowiązują do poniedziałku do godziny 21, jednak sytuacja pogodowa pozostaje dynamiczna. W wielu miejscach kraju mieszkańcy już odczuwają skutki wichury – od utrudnień komunikacyjnych po pierwsze uszkodzenia infrastruktury. Wszystko wskazuje na to, że będzie to dzień, w którym pogoda przypomni o swojej sile.