„Z zewnątrz ich życie wyglądało zwyczajnie. Kariery, stanowiska, odznaczenia, spokojna starość” – czytamy w opracowaniach opartych m.in. na materiałach Instytutu Pamięci Narodowej. To jednak tylko jedna warstwa historii.
Kluczowe pytanie brzmi: kim byli ludzie, którzy współtworzyli aparat bezpieczeństwa PRL?
Sędzia i wyroki
Oswald Schnepf, absolwent prawa Uniwersytetu Lwowskiego, po II wojnie światowej związał się ze strukturami nowej władzy. Jak wynika z dokumentów, działał w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a następnie w sądownictwie wojskowym.
„To właśnie tam […] wydawał wyroki śmierci – w Kielcach jeden z tych wyroków został wykonany” – wskazują źródła. Orzeczenia dotyczyły działalności niepodległościowej, a decyzje podejmowane były „w imieniu państwa, ale podpisywane konkretnym nazwiskiem”.
Mimo tej przeszłości Schnepf przez kolejne dekady rozwijał karierę w sądownictwie cywilnym. Nigdy nie poniósł odpowiedzialności. „W relacjach osób, które go znały, powraca jeden obraz: bardzo miły, uprzejmy, życzliwy człowiek”.
Oficer i operacje przeciw podziemiu
Z kolei Maksymilian Schnepf, oficer Ludowego Wojska Polskiego, brał udział w działaniach przeciwko podziemiu niepodległościowemu. W dokumentach, na które powołują się autorzy, przyznawał udział w „likwidacji band w Białostockiem”.
W lipcu 1945 roku jego oddział uczestniczył w operacjach związanych z Obławą Augustowską – jedną z najbardziej kontrowersyjnych akcji powojennych. Jak wskazują źródła, była to operacja „wymierzona w polskie podziemie niepodległościowe”.
Później Schnepf zrobił karierę w strukturach wywiadu wojskowego PRL. „Osiągnął stopień pułkownika”, pracował również na Uniwersytecie Warszawskim i w instytucjach publicznych. Tak jak inni członkowie rodziny – nie poniósł konsekwencji swojej działalności.
Śledztwa i aparat bezpieczeństwa
Trzecia z opisywanych postaci, Alicja Schnepf, pracowała w strukturach aparatu bezpieczeństwa. Jej własne słowa, cytowane na podstawie akt IPN, nie pozostawiają wątpliwości co do charakteru tej działalności.
„Brałam bezpośredni udział w szeregu likwidacji operacyjnych nielegalnego podziemia” – napisała w jednym z dokumentów.
Zajmowała się sprawami młodzieży oraz organizacji niepodległościowych. Wspomnienia świadków, przywoływane w publikacjach, mówią o brutalnych śledztwach i represjach wobec młodych ludzi. „Śledztwa wiązały się z przemocą, a młodzi ludzie trafiali do więzień […] wielu z nich zmarło”.
Mimo tego Alicja Schnepf przez lata funkcjonowała w systemie, była jego beneficjentką i – jak podkreślają autorzy – również nie została rozliczona.
Trzy życiorysy, jeden system
Jak więc można zobaczyć, historia rodziny Sznepfów pokazuje mechanizm działania państwa komunistycznego: „sędzia, który wydawał wyroki, wojskowy, który brał udział w operacjach, funkcjonariuszka, która prowadziła śledztwa”.
Dopiero dokumenty zgromadzone w Instytucie Pamięci Narodowej oraz Wojskowym Biurze Historycznym pozwoliły – jak wskazują badacze – odtworzyć pełny obraz.
„Za wizerunkiem zwyczajnego życia kryje się mroczna historia” – podkreślają autorzy publikacji. Historia, która przez lata pozostawała na marginesie debaty publicznej.
I która – jak wynika z analizy źródeł – wciąż budzi pytania o odpowiedzialność, pamięć i granice między prywatnym wizerunkiem a publiczną rolą w systemie.
Zenon Witkowski
______________
Źródła: Dorota Kania, Jerzy Targalski, Maciej Marosz – „Resortowe dzieci. Politycy”, Wydawnictwo Fronda; IPN, dorotakania.pl
