Zastępca jej szefa, Adam Andruszkiewicz, nie pozostawia wątpliwości co do oceny tej inicjatywy. „To powinno się odbyć na terenie Kancelarii Pana Prezydenta, a nie gdzieś w Sejmie. Wyznaczanie, próby narzucania miejsca i terminu spotkania prezydentowi przez kogokolwiek jest niepoważne” – podkreślił w rozmowie z portalem niezalezna.pl.
Jeszcze ostrzej odniósł się do samej koncepcji przeprowadzenia ślubowania bez udziału głowy państwa. „Tak, będzie to zamach ustrojowy, a wydaje się – o czym mówią fachowcy – że takie ślubowanie będzie nieważne. Prawo jasno stwierdza, że ślubowanie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego mają złożyć przed prezydentem RP, a nie gdzieś w Sejmie” – zaznaczył Andruszkiewicz. I dodał wprost: „Państwo sędziowie muszą sobie zdawać sprawę z tego, że robiąc w ten sposób – nie będą pełnoprawnymi sędziami”.
Wśród osób, które skierowały zaproszenie do prezydenta, znajdują się m.in. Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski oraz Anna Korwin-Piotrowska. Wyznaczyli oni termin uroczystości na godzinę 13.30 w sali plenarnej Sejmu.
Zdaniem przedstawiciela Kancelarii Prezydenta jest to próba obejścia obowiązujących procedur. „Próba zmiany reguł prawa i organizowanie pseudoślubowania poza Pałacem Prezydenckim będzie nieskuteczne prawnie” – ocenił Andruszkiewicz. W jego opinii działania te wpisują się w szerszy spór o kompetencje i prerogatywy głowy państwa.
Sam Karol Nawrocki – jak wynika z wypowiedzi jego współpracowników – nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie przyjęcia ślubowania od pozostałych sędziów. Dotychczas zaprzysiężeni zostali jedynie Dariusz Szostek oraz Magdalena Bentkowska.
„Prezydent oczywiście jeszcze nie podjął finalnej decyzji (…) jednak wydaje się dość oczywiste, że nie stawia się na zaproszenia w różne miejsca, które wychodzą poza ramy prawne przewidziane do takich uroczystości” – wskazał Andruszkiewicz, podkreślając rangę urzędu i konieczność respektowania procedur konstytucyjnych.
