Jak zaznaczył wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości:
„[…] demolka, jaka ma miejsce w tym ministerstwie pod rządami pani Sobierańskiej-Grendy, nie miała nigdy miejsca w historii tego resortu”.
Polityk zaznaczał, że na próbie sprywatyzowania polskiej służby zdrowia cierpią Polacy, którzy stoją w coraz dłuższych kolejkach do specjalistów. Katarzyna Sójka, była minister zdrowia w rządzie PiS podkreśliła, że obecnie ochroną zdrowia kieruje „menadżer, ale od cięć”, z kolei „restrukturyzacja” jest łagodniejszym słowem niż „amputacja”. Przypomniała, że władza „wycierała sobie usta prawami kobiet” i dopytywała: „[…] gdzie oni dzisiaj są? Co robią? Właśnie zamykają im porodówki”.
Polityk dodała, że młodym matkom zabiera się elementarne poczucie bezpieczeństwa:
„[…] każąc im rodzić w karetkach, na SOR-ach albo szukać miejsca w szpitalach oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów”.
Podsumowała, że mamy do czynienia z politycznym oszustwem i zdradą polskich kobiet.
Do sprawy odnosił się także były premier Mateusz Morawiecki, który we wpisie na x.com stwierdził:
„Dziura budżetowa rządu KO realnie zagraża życiu Polaków. W NFZ już brakuje 23 mld zł. Wracają limity przyjęć, szpitale odwołują zabiegi. Minister zdrowia do dymisji! Jako PiS składamy wniosek o votum nieufności!”.
Dziura budżetowa rządu KO realnie zagraża życiu Polaków. W @NFZ_GOV_PL już brakuje 23 mld zł. Wracają limity przyjęć, szpitale odwołują zabiegi.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) April 7, 2026
Minister zdrowia do dymisji! Jako @pisorgpl składamy wniosek o votum nieufności! Popierasz? Podaj dalej!⤵️ #ChoraKoalicja pic.twitter.com/rid3wvO5gX
