Donald Trump ogłosił, że przyjął pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni, stawiając jednak jeden kluczowy warunek – Iran musi natychmiast otworzyć Cieśninę Ormuz. Teheran nie odmówił wprost. Władze irańskie zapowiedziały, że żegluga tym strategicznym szlakiem zostanie wznowiona, choć „w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu". Rynki potraktowały tę deklarację jako wystarczający sygnał do masowej wyprzedaży surowca.

Baryłka ropy WTI na nowojorskiej giełdzie NYMEX potaniała o blisko 15 proc., do 96,20 USD. Notowania Brent na ICE spadły o ponad 13 proc., do 94,46 USD. Dla porównania – jeszcze przed wybuchem konfliktu USA i Izraela z Iranem pod koniec lutego ceny były o ponad 40 proc. niższe niż dziś, co pokazuje skalę napięcia, jakie przez ostatnie tygodnie utrzymywało rynek w ryzach.

Eksperci są jednak ostrożni. Jason Schenker z Prestige Economics ocenia, że zejście poniżej 80 USD za baryłkę wymagałoby wyjątkowego splotu wydarzeń. Jednocześnie ostrzega, że każde niepowodzenie w rozmowach rozejmowych może błyskawicznie wywindować ceny z powrotem powyżej 100 dolarów.