„Mam bardzo ponure wiadomości i o uwagę proszę przede wszystkim prezydenta Karola Nawrockiego, jego ludzi, a także liderów PiS-u i Konfederacji” – rozpoczął premier. Jak dodał, „zbliża się nieuchronnie czas ponownego głosowania w Sejmie nad wetem prezydenta, które (…) ma utrudnić czy uniemożliwić regulacje na rynku kryptowalut i mówiąc wprost ochronę klientów”.
W dalszej części wystąpienia Tusk wskazywał na znaczenie regulacji, twierdząc, że „to nie jest nadregulacja, ta regulacja ma naprawdę ochronić ludzi przed zdarzeniami, które mogą dramatycznie zaważyć na ich portfelach”. Jednocześnie zasugerował, że sprzeciw wobec tych działań może mieć drugie dno. „Mam informacje, które rodzą bardzo dramatyczne pytania – dlaczego PiS, Konfederacja i prezydenta blokują te rozwiązania?” – mówił.
Premier powołał się przy tym na ustalenia przekazane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wskazał m.in. na wpłaty dokonane przez prezesa giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysława Krala, na rzecz różnych fundacji. „450 tys. zł wpłacono fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro (…) inna spółka (…) przelała 70 tys. euro na fundację ‘Dobry Rząd’” – wyliczał Tusk. Dodał również, że firma była „głównym sponsorem imprezy CPAC”, w której uczestniczyli m.in. Andrzej Duda i Karol Nawrocki.
„To jest tylko część materiału, niczego chyba nie trzeba więcej tutaj komentować i dodawać” – podsumował Tusk, apelując jednocześnie do Włodzimierza Czarzastego o szybkie przeprowadzenie głosowania nad wetem.
Wypowiedzi te spotkały się jednak z krytyką części komentatorów, którzy zwracają uwagę, że sama giełda Zondacrypto działa pod nadzorem estońskim, co może ograniczać wpływ krajowych regulacji na jej funkcjonowanie. Ponadto – czytamy - polityczny wymiar sprawy zaczyna dominować nad merytoryczną debatą o bezpieczeństwie rynku.
