Jak ustaliło RMF FM, Prokuratura Krajowa ponowiła wniosek w pierwszej połowie stycznia po raz trzeci. Tym razem dokumenty spełniły wymagania formalne i zostały uwzględnione przez sąd prowadzący księgi wieczyste.

Pierwsze próby zabezpieczenia majątku zakończyły się fiaskiem jeszcze w listopadzie i grudniu ubiegłego roku. Referendarze sądowi wskazywali wówczas na istotne braki we wnioskach, w tym nieprecyzyjne określenie wierzytelności, która miała być podstawą wpisu hipoteki, oraz brak jednoznacznego wskazania wierzyciela hipotecznego. Podkreślano również, że sąd nie może samodzielnie uzupełniać takich danych ani domyślać się ich z treści pism procesowych.

Wątpliwości budziła także skala planowanego zabezpieczenia. Prokuratura domagała się ustanowienia hipoteki przymusowej do kwoty 143,164 mln zł, uzasadniając ją potencjalnymi karami majątkowymi i obowiązkiem naprawienia szkody wynikającym z zarzucanych czynów. Sąd zwracał jednak uwagę, że analogiczny wniosek złożono również wobec innej nieruchomości Ziobry, co — zgodnie z obowiązującymi przepisami — wymagałoby podziału zabezpieczenia na tzw. hipoteki cząstkowe. Wcześniejsze dokumenty nie precyzowały, w jaki sposób taki podział miałby zostać przeprowadzony.

Dopiero trzecia wersja wniosku, uzupełniona o brakujące elementy i doprecyzowania, spełniła wymogi formalne sądu wieczystoksięgowego. Postanowienie oznacza, że na wskazanych nieruchomościach byłego szefa resortu sprawiedliwości ustanowiono zabezpieczenie na poczet ewentualnych przyszłych roszczeń finansowych.

Sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, w którym badane są decyzje podejmowane w czasie, gdy Zbigniew Ziobro kierował Ministerstwem Sprawiedliwości. Postępowanie pozostaje w toku, a decyzja o zabezpieczeniu majątku nie przesądza o odpowiedzialności karnej polityka.