Wedle raportu, od 1973 roku na imprezach organizowanych przez VCP ofiarami przemocy seksualnej stało się co najmniej 344 uczestników. Dwie trzecie ofiar to dzieci w wieku od 13 do 17 lat. W około 60 proc. ofiarami były dziewczęta. Ponad połowa przestępstw miała miejsce na obozach harcerskich lub w czasie wyjazdów integracyjnych.
W raporcie wskazano na przemoc ze strony dorosłych liderów wobec dzieci i młodzieży oraz przemoc starszych nastolatków wobec młodszych harcerek.
- „W raporcie przeczytałam, że typowe wzorce zachowań u ofiar to odwracanie winy i samokrytyka. Także ja to przeżyłam”
- powiedziała w czasie prezentacji raportu jedna z ofiar, Miriam Glas.
- „Nie wstydźcie się!”
- zaapelowała do innych ofiar.
Wedle autorów, jakość interwencji VCP poprawiła się dopiero od 2010 roku. Długo ignorowano jednak „stare przypadki” z lat 80. i 90.
- „Przeoczyliśmy symptomy lub nie traktowaliśmy ich poważnie, nie zapewniliśmy ofiarom bezpieczeństwa, aby mogły otwarcie mówić, i nie rozpoznaliśmy sytuacji zagrożenia wystarczająco wcześnie”
- przyznał przewodniczący zarządu organizacji Peter Keil.
