Gubernator regionu Aleksandr Drozdenko potwierdził, że w wyniku uderzenia doszło do uszkodzenia zbiornika paliwa oraz pożaru na terenie portu. „Zbiornik paliwa został uszkodzony, doszło do pożaru” – przekazał, odnosząc się do skutków nocnego ataku. W sieci szybko pojawiły się nagrania i zdjęcia ukazujące płomienie oraz dym unoszący się nad instalacjami portowymi.
Primorsk to największy rosyjski port przeładunkowy ropy naftowej nad Bałtykiem i strategiczny punkt Bałtyckiego Systemu Rurociągowego. Jego funkcjonowanie ma istotne znaczenie dla eksportu surowców energetycznych, które pozostają jednym z filarów rosyjskiej gospodarki.
Według rosyjskich władz obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić ponad 50 dronów. Skala ataku sugeruje jednak skoordynowaną operację, której celem była infrastruktura o wysokim znaczeniu strategicznym.
Niezależne źródła wskazują, że incydenty mogły objąć także inne miejsca w regionie. Kanał Astra informował o eksplozji pocisku przeciwlotniczego w pobliżu zakładów w Gatczynie, związanych z rosyjskim kompleksem obronno-przemysłowym.
Dodatkowo w czasie ataku wprowadzono ograniczenia na międzynarodowym lotnisku Pułkowo w Sankt Petersburgu, co wskazuje na skalę zagrożenia i działania prewencyjne rosyjskich służb.
Władze rosyjskie poinformowały również o zniszczeniu drona, który miał zaatakować gubernatora obwodu biełgorodzkiego Wiaczesława Gładkowa. To kolejny sygnał, że działania zbrojne coraz częściej sięgają głęboko na terytorium Federacji Rosyjskiej.
