O szczegółach przedsięwzięcia poinformowano podczas konferencji prasowej w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele władz regionu, historycy oraz osoby związane z pamięcią o tragicznych wydarzeniach z 1943 roku.
Marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski podkreślił, że inicjatywa ma nie tylko charakter symboliczny, ale także edukacyjny.
„W województwie lubelskim mieliśmy do czynienia z mordami na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów z Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Poprzez wieszanie tablic przywracamy pamięć, aby przestrzec następne pokolenia, ale też uczcić naszych przodków, którzy byli ofiarami bezprecedensowej rzezi wołyńskiej na ziemiach Polski. Historia jest budulcem państwowości silnego narodu, dlatego musimy ją przypominać” – powiedział marszałek.
Zbrodnia wołyńska należy do najtragiczniejszych kart w historii relacji polsko-ukraińskich. Jej kulminacja nastąpiła latem 1943 roku na Wołyniu, gdzie oddziały ukraińskich nacjonalistów przeprowadziły skoordynowane ataki na polską ludność cywilną. Według ustaleń historyków, działania te były częścią szerszej akcji prowadzonej przez Organizację Nacjonalistów Ukraińskich (OUN) oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA).
Historycy wskazują, że celem była likwidacja polskiej społeczności na tych terenach i stworzenie jednolitego narodowo państwa ukraińskiego. Jak podaje Instytut Pamięci Narodowej, w wyniku tych wydarzeń życie straciły dziesiątki tysięcy Polaków, a niektóre szacunki mówią nawet o ponad 100 tysiącach ofiar na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Pierwszy zorganizowany atak, który zapoczątkował falę zbrodni, miał miejsce 9 lutego 1943 roku w miejscowości Parośla. W kolejnych miesiącach przemoc objęła setki wsi i osad.
Choć kulminacja zbrodni nastąpiła na Wołyniu, brutalne ataki dotknęły także miejscowości położone na terenach dzisiejszego województwa lubelskiego. Właśnie dlatego władze regionu zdecydowały się na realizację projektu upamiętniającego ofiary także po polskiej stronie obecnej granicy.
W konferencji prasowej wzięły udział osoby bezpośrednio związane z historią tamtych wydarzeń. Wśród uczestników znalazła się Teodora Zgliniecka, świadek zbrodni dokonanej w Kisielinie, oraz kompozytor i publicysta Krzesimir Dębski, którego rodzina była ofiarą rzezi wołyńskiej.
Obecny był również Marek Wątorski, koordynator projektu odpowiedzialny za przygotowanie programu upamiętnienia.
Tablice w czternastu miejscowościach
Jak poinformowano podczas konferencji, w pierwszym etapie projektu wytypowano czternaście miejscowości województwa lubelskiego, w których zostaną zamontowane tablice upamiętniające ofiary.
Są to:
Łachowce, Chodywańce, Frankamionka, Szczepiatyn, Tarnoszyn, Masłomęcz, Huta Lubycka, Zatyle, Chłaniów, Obrowiec, Terebiniec, Mieniany, Tuchanie oraz Terebiń.
Tablice mają przypominać mieszkańcom i kolejnym pokoleniom o tragicznych wydarzeniach sprzed ponad osiemdziesięciu lat. Samorząd województwa podkreśla, że projekt ma charakter zarówno historyczny, jak i edukacyjny – jego celem jest zachowanie pamięci o ofiarach oraz budowanie świadomości historycznej.
Organizatorzy inicjatywy podkreślają, że upamiętnienie nie ma służyć podsycaniu konfliktów, lecz przypomnieniu dramatycznych doświadczeń przeszłości.
W ocenie władz regionu pamięć o wydarzeniach z lat 1943–1945 jest ważnym elementem budowania tożsamości historycznej oraz przestrogą dla przyszłych pokoleń.
„Historia jest budulcem państwowości silnego narodu” – przypomniał podczas konferencji marszałek Jarosław Stawiarski.
Realizacja projektu ma rozpocząć się w najbliższym czasie, a w kolejnych etapach możliwe jest rozszerzenie programu o następne miejsca pamięci na terenie województwa lubelskiego.
