Telewizja Republika ujawniła dziś, że jeden z przełożonych oddziałów prewencji stołecznej policji trafił na trzy miesiące do aresztu w związku ze zdarzeniem, do którego miało dojść na terenie jednostki policji w Piasecznie. Tam podejrzany miał zgwałcić młodą funkcjonariuszkę i zmusić ją do „poddania się innej czynności seksualnej”.
- „Jak twierdzą źródła TV Republiki, cała sytuacja wyglądała tak, że dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, zawołali tę dziewczynę/policjantkę. Dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił. Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu”
- relacjonuje red. Marcin Dobski.
Warszawska policja poinformowała, że funkcjonariusz, który usłyszał już zarzuty i został tymczasowo aresztowany, został również zawieszony w obowiązkach służbowych, a w jego sprawie wszczęto postępowanie dyscyplinarne.
Komendant Stołeczny Policji natychmiast po otrzymaniu pierwszych informacji o sytuacji zaistniałej w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie polecił w trybie pilnym Wydziałowi Kontroli KSP podjęcie niezbędnych działań, mających na celu ustalenie szczegółów tego zdarzenia.… pic.twitter.com/hu5YTZXvk0
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) January 7, 2026
Do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych postanowił odnieść się prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- „Libacja alkoholowa na komendzie w Piasecznie? Gwałt na policjantce? Ze strony rządzących - zmowa milczenia. Mieliśmy się o tym nie dowiedzieć? Nadzór przełożonych? Procedury? Bezpieczeństwo kobiet? Fikcja”
- napisał polityk.
Libacja alkoholowa na komendzie w Piasecznie?
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) January 7, 2026
Gwałt na policjantce?
Ze strony rządzących - zmowa milczenia. Mieliśmy się o tym nie dowiedzieć?
Nadzór przełożonych? Procedury? Bezpieczeństwo kobiet? Fikcja.
