Telewizja Republika ujawniła dziś, że jeden z przełożonych oddziałów prewencji stołecznej policji trafił na trzy miesiące do aresztu w związku ze zdarzeniem, do którego miało dojść na terenie jednostki policji w Piasecznie. Tam podejrzany miał zgwałcić młodą funkcjonariuszkę i zmusić ją do „poddania się innej czynności seksualnej”.

- „Jak twierdzą źródła TV Republiki, cała sytuacja wyglądała tak, że dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, zawołali tę dziewczynę/policjantkę. Dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił. Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu”

- relacjonuje red. Marcin Dobski.

Warszawska policja poinformowała, że funkcjonariusz, który usłyszał już zarzuty i został tymczasowo aresztowany, został również zawieszony w obowiązkach służbowych, a w jego sprawie wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

Do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych postanowił odnieść się prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- „Libacja alkoholowa na komendzie w Piasecznie? Gwałt na policjantce? Ze strony rządzących - zmowa milczenia. Mieliśmy się o tym nie dowiedzieć? Nadzór przełożonych? Procedury? Bezpieczeństwo kobiet? Fikcja”

- napisał polityk.