Redaktor naczelny „Gazety Gdańskiej” Marek Formela zwrócił uwagę na potencjalne scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się mało prawdopodobne. „Władysław Kosiniak-Kamysz jest gotowy zdradzić Donalda Tuska, to wisi w powietrzu, porozumienie jest możliwe” – stwierdził wprost, sugerując możliwość nowej konfiguracji politycznej.

Wypowiedź ta wpisuje się w szerszą dyskusję wokół inicjatywy „Rozwój Plus”, powołanej przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Sam projekt przedstawiany jest jako platforma współpracy środowisk eksperckich i społecznych, jednak – jak zauważają komentatorzy – może on mieć także wymiar polityczny.

Do historycznych analogii odniosła się publicystka Dorota Kania, przypominając wcześniejsze rozłamy w obozie prawicy. „Przypomnijmy sobie ludzi, którzy kierowali kampanią Jarosława Kaczyńskiego – Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Poncyliusz, Paweł Kowal. Proszę zobaczyć, gdzie są teraz ci ludzie” – mówiła. W jej ocenie podobne inicjatywy w przeszłości prowadziły do prób budowy alternatywnych projektów politycznych. „Tam był zamysł, żeby była partia centrowa, niemal identyczny jak dziś” – podkreśliła.

Kania zwróciła także uwagę na wcześniejsze napięcia w obozie prawicy, wskazując m.in. na powstanie Solidarnej Polski. „Uważam, że to był duży cios dla Prawa i Sprawiedliwości” – oceniła, dodając jednocześnie, że podobne procesy mogą mieć długofalowe konsekwencje dla całej sceny politycznej.

Z kolei Marek Grabowski z Social Changes wskazał na dynamikę procesów politycznych i możliwość eskalacji napięć. „W pewnym momencie musi nastąpić taki poziom eskalacji i chyba do tego to zmierza, że ten rozłam się stanie” – powiedział. Jednocześnie zaznaczył, że różne nurty w obrębie prawicy mają własne racje: „PiS zawsze był partią prawicy, ale pojawia się też myślenie prorozwojowe, proinwestycyjne centrum”.

Ekspert zauważył, że czas do wyborów sprzyja formowaniu nowych propozycji programowych. „Mamy trochę czasu do wyborów i ten program ma szansę się wykształtować” – dodał, choć jednocześnie ostrzegł, że ewentualny rozłam może przynieść nieprzewidywalne skutki.

Sam Marek Formela podkreślił, że działania Mateusza Morawieckiego nie są przypadkowe. „Tak doświadczony polityk jak Morawiecki nie rozpoczyna takiej batalii, nie mając planu na kolejne kroki” – ocenił. W jego opinii inicjatywa wpisuje się w logikę kalendarza wyborczego: „To jest ostatni moment, w którym można spokojnie zaproponować nowy produkt polityczny Polakom”.

Dyskusja w studiu nie ograniczała się wyłącznie do wewnętrznych napięć w PiS. Poruszono także temat kondycji obecnego rządu oraz szerszych procesów politycznych w Europie, w tym wyborów na Węgrzech. Wszystko to tworzy tło dla coraz bardziej intensywnej rywalizacji politycznej w Polsce.