Premier Donald Tusk postawił ultimatum liderce Polski 2050 Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz. Oświadczył, że jeśli posłowie jej ugrupowania poprą wniosek opozycji o odwołanie minister klimatu i środowiska, będą musieli pożegnać się z koalicją rządzącą. Wczorajsza rozmowa premiera z szefową Polski 2050 nie przyniosła jednak deeskalacji wewnątrzkoalicyjnych napięć.
- „Najpierw docinki na Radzie Ministrów, teraz ultimatum w mediach. W Umowie Koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy. Koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy”
- odpowiedziała na ultimatum premier minister Pełczyńska-Nałęcz.
Najpierw docinki na Radzie Ministrów, teraz ultimatum w mediach. W Umowie Koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy. Koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy.
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) April 17, 2026
Tymczasem posłowie Adam Luboński i Bartosz Romowicz postanowili przeprowadzić kontrolę poselską w resorcie Hennig-Kloski. O podjętych przez nich działaniach w ministerstwie kierowanym przez dawną koleżankę partyjną poinformował portal DoRzeczy.pl.
- „Z informacji DoRzeczy.pl wynika, że posłowie, którzy byli na kontroli w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, poprosili o dokumenty i dane dotyczące wielu spraw związanych z działalnością MKiŚ w okręgach, w których mieszkają”
- podaje portal.
- „Kontrola miała odbyć się w kulturalnej atmosferze, a wszystko było rejestrowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska”
- dodaje.DoRzeczy.pl, Fronda.pl
