Polityk odniosła się do wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu mu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Decyzja była związana z nadaniem jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”, co wywołało oburzenie części polskiej opinii publicznej.

Na platformie X eurodeputowana napisała:

– „Tego jeszcze nie było! Zełenski wygraża prezydentowi Nawrockiemu: »Robi to, co robił Orban, to się źle skończy«”.

W kolejnym wpisie Zajączkowska-Hernik postawiła jeszcze mocniejszą tezę.

– „Prezydent Ukrainy niedawno groził premierowi Węgier, teraz takie same metody stosuje wobec prezydenta Polski. Takiego gangstera Unia Europejska chce przyjąć do Wspólnoty?” – pytała.

Słowa eurodeputowanej padły w momencie wyraźnego pogorszenia relacji polsko-ukraińskich wokół kwestii historycznych. Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki poinformował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego po konsultacji z Kapitułą Orderu. W odpowiedzi prezydent Ukrainy odesłał odznaczenie do Warszawy, podkreślając jednocześnie, że jego kraj „pozostaje otwarty na dialog z Polską”. Chciałoby się dodać, że chyba nie na dotychczasowych warunkach Kijowa.

W swoim stanowisku Zajączkowska-Hernik przekonywała, że ukraińskie władze od lat lekceważą polską wrażliwość historyczną.

– „To kolejny raz pokazuje, że władze na Ukrainie w relacjach z Polską mają problem nie tylko z uszanowaniem naszej pamięci i wrażliwości historycznej, ale mają problem z Polską w ogóle” – oceniła.

Eurodeputowana odniosła się również do kwestii pomocy udzielanej Ukrainie po rosyjskiej inwazji z lutego 2022 roku. Jej zdaniem Warszawa powinna prowadzić bardziej asertywną politykę wobec Kijowa.

– „Trzeba jak najszybciej uporządkować relacje polsko-ukraińskie w oparciu o polski interes narodowy” – napisała.

Polityk przedstawiła także własne stanowisko dotyczące przyszłości Ukrainy w strukturach europejskich.

– „Stanowcze NIE dla Ukrainy w UE – to ogromne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa oraz gospodarki, szczególnie rolnictwa i branży transportowej. Krótka piłka. Koniec frajerstwa, czas na asertywną politykę w obronie polskich spraw” – stwierdziła.