Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, to wygrałaby je Koalicja Obywatelska z wynikiem 31,6%, co oznacza wzrost o 2,6 p.p. Partia rządząca wyprzedziłaby PiS, który odnotował wynik gorszy o 2,2 p.p. (spadek z 27,6% do 25,4%). Trzecie miejsce zajmuje Konfederacja, na którą zagłosowałoby 12,3% respondentów (+0,9 p.p.). Do parlamentu weszliby jeszcze przedstawiciele Korony Grzegorza Brauna, która zyskała zaufanie 6,8% badanych (+0,4 p.p.) oraz Lewicy (bez Partii Razem), którą poparło 5,7% ankietowanych (-1,4%). Poparcie dla innych ugrupowań politycznych kształtuje się poniżej progu wyborczego - Partia Razem mogłaby liczyć na 3,3%, Polska 2050 – 2,5%, PSL – 1,2%, a inne partie – 1,6%.
Niespełna 10% osób nie wie, na kogo oddałoby swój głos. Polacy niezmiennie deklarują wysokie zainteresowanie wyborami, choć jest ono niższe o 3,8 p.p. w porównaniu do sierpnia 2025 roku - dziś najprawdopodobniej 68,4% Polaków zagłosowałoby w wyborach parlamentarnych (w tym 48,8% respondentów odpowiedziało na pytanie o uczestnictwo w wyborach „zdecydowanie tak”, a 19,6% „raczej tak”) .
O wskazanie prawdopodobnego podziału mandatów poprosiliśmy dr Macieja Onasza, adiunkta w Katedrze Systemów Politycznych Uniwersytetu Łódzkiego, prowadzącego badania rozkładu poparcia politycznego poszczególnych ugrupowań. Kształtuje się on następująco:
Koalicja Obywatelska – 191 mandatów
Zjednoczona Prawica – 161 mandatów
Konfederacja – 65 mandatów
Korona Grzegorza Brauna - 27 mandatów
Lewica – 16 mandatów
Taki rozkład mandatów oznacza, że obecna koalicja rządząca uzyskałaby łącznie 207 mandatów, a partie opozycyjne miałyby 253 reprezentantów w niższej izbie Parlamentu.
Badanie zostało przeprowadzone przez Research Partner na Panelu Badawczym ARIADNA w dniach 30.01-2.02.2026, na ogólnopolskiej próbie 1090 osób w wieku 18+, dobranej według reprezentacji w populacji Polaków dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania.
