Rozmowa miała zostać zarejestrowana w lutym 2024 roku – mówi Nisztor na antenie. Głównym jej bohaterem jest podpułkownik Wojciech B. „Biszkopt”, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie. W rozmowie udział bierze też jego dobry kolega i pewna kobieta. Ich nazwisk nie podano.

„Ja mu nogi połamię batonem i tyle. Ja jestem wiesz... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy” – padają słowa na nagraniu.

Dalej Wojciech B. mówi:

„Poleży trochę, żeby ucichło... A potem ropą poleję”.

Nisztor w rozmowie z Katarzyną Gójską w programie „W punkt” podkreśla, że groźby są bardzo konkretne – pobicie, połamanie, uwięzienie, torturowanie w garażu:

„[…] potem najprawdopodobniej zabójstwa w formie też ukrycia tych zwłok i po jakimś czasie podpalenia ich ropą”.

Nisztor dodaje, że w nagraniu pada też groźba „rozjechania samochodem moich psów”. 

Dziennikarz ustalił, że podpułkownik Wojciech B. jest doświadczonym funkcjonariuszem, który w czasach poprzednich rządów PO-PSL był szefem ochrony Radosłąwa Sikorskiego, a w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy przez kilka lat ochraniał Zbigniewa Ziobrę. Powodem, dla którego B. groził Nisztorowi ma być jego książka „Rekiny wojny: kto naprawdę zarabia na handlu polską bronią” oraz artykuły. 

Telewizja Republika i „Gazeta Polska” wysłały m.in. do SOP szczegółowe pytania, jednak do momentu emisji programu nie uzyskano żadnej odpowiedzi, także ze strony MSWiA. Nisztor zapewnił, że dziennikaaaarze nie pozwolą na to, by sprawa została zamieciona pod dywan. Fragmentu tych szokujących nagrań można posłuchać kilkając w poniższe nagranie.