Papież Leon XIV ogłosił wczoraj swoją pierwszą encyklikę. W dokumencie zatytułowanym „Magnifica humanitas. O trosce o osobę ludzką w dobie sztucznej inteligencji” Ojciec Święty podjął refleksję nad nauczaniem społecznym Kościoła w dobie rewolucji cyfrowej. Stając w obronie człowieczeństwa, Leon XIV zachęcił do promowania prawdy, godności pracy, sprawiedliwości społecznej i pokoju. Opowiedział się też przeciwko teorii „wojny sprawiedliwej”.

Jak dzieje się to w przypadku papieskich dokumentów, zwłaszcza pierwszego dokumentu tej rangi, który wyznacza kierunek całego pontyfikatu, komentatorzy zwrócili uwagę na źródła, do których odnosi się biskup Rzymu. Okazało się, że Leon XIV, poza dokumentami Kościoła, postanowił sięgnąć również do „Władcy pierścieni” J.R.R. Tolkiena. Ojciec Święty przywołał wypowiedziane przez Gandalfa słowa z „Powrotu króla”:

- „Nie do nas należy panowanie nad wszystkimi falami przepływającymi przez ten świat; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla tej epoki, w której żyjemy”.

Z mniej oczywistych odniesień, w przypisach pojawia się również Hannah Arendt czy Viktor Frankl. Amerykańska filozofka w „Korzeniach totalitaryzmu” zwracała uwagę, że idealnym poddanym systemu totalitarnego jest człowiek przestający odróżniać fakt od fikcji i prawdę od fałszu. Leon XIV wskazał, że nowoczesna technologia może być wykorzystywana do wprowadzania zamętu informacyjnego. Wszyscy na co dzień spotykamy się z deepfake’ami w mediach społecznościowych. W ten sposób AI może zostać wykorzystana właśnie do kreowania człowieka, który nie będzie w stanie odróżnić fikcji od faktu. Ocalały z nazistowskich obozów koncentracyjnych Viktor Frankl z kolei zwracał uwagę, że człowiek jest zdolny do stworzenia komór gazowych w Auschwitz, ale również do wejścia do nich z modlitwą na ustach.

W encyklice Leona XIV nie zabrakło też odniesienia do klasycznej filozofii. Przywołując myśl Platona, papież zauważa, że wychowanie do używania AI oznacza też uczenie tego, kiedy nie należy sięgać po dawane przez nią narzędzia.