Prezydent Karol Nawrocki powołał wczoraj na I prezesa Sądu Najwyższego dotychczasowego prezesa Izby Karnej sędziego Zbigniewa Kapińskiego. W czasie dzisiejszej konferencji prasowej radość z tej decyzji wyraziła ustępująca I prezes Małgorzata Manowska.
- „Panie, od jutra, Pierwszy Prezesie, od jutra, gospodarzu tego budynku, drogi Zbyszku. Bardzo się cieszę z wczorajszej decyzji prezydenta”
- powiedziała.
Z wyraźnym wzruszeniem mówiła o swojej pracy na tym stanowisku.
- „Pamiętam, jak weszłam tu sześć lat temu (...). Obiecałam wtedy pracownikom, że będę miała wzgląd na nich, na ich dobro, i wydaje mi się, że tak się stało”
- powiedziała.
- „Bardzo serdecznie wam dziękuję. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, że musieliście brać udział w jakiejś bezsensownej wojnie politycznej, ona jest bezsensowna również w stosunku do sędziów, ale wy jesteście urzędnikami państwowymi i powinniście wykonywać swoją pracę – i to właśnie robiliście, za co Państwu bardzo dziękuję”
- zwróciła się do pracowników SN.
Nowemu prezesowi natomiast prof. Manowska przekazała trzy rady.
- „Pierwsza: szanować prawo i stosować je tak, jak ono zostało napisane, a nie tak, jak my je rozumiemy. Druga: szanować ludzi, nawet tych najmniejszych (...). I trzecia: nie czytaj komentarzy o sobie, nie słuchaj się hejterów. Ja dzięki temu przetrwałam”
- podkreśliła.
