Dwa lata temu, tuż po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska, ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar odsunął od obowiązków prokuratora krajowego Dariusza Barskiego, wręczając mu pismo, w którym stwierdzono, że został w niewłaściwy sposób przywrócony do służby ze stanu spoczynku, wobec czego nigdy nie był prokuratorem krajowym. Wybieg ten miał umożliwić zmianę na stanowisku szefa Prokuratury Krajowej bez wymaganej przez ustawę zgody głowy państwa. Prezydent Andrzej Duda uznał jednak ten manewr za nielegalny, a podobne stanowisko zajmuje prezydent Karol Nawrocki, który w poniedziałek spotkał się z prok. Barskim w Pałacu Prezydenckim.

- „To, że jedynym legalnym Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Barski, potwierdziły zarówno Sąd Najwyższy, jak i Trybunał Konstytucyjny, ale ich orzeczenia zostały zlekceważone”

- przypomniała po tym spotkaniu Kancelaria Prezydenta.

O spotkanie na antenie TVN24 zapytany został prok. Dariusz Korneluk, który został powołany przez premiera Donalda Tuska na urząd prokuratora krajowego bez wymaganej ustawą opinii prezydenta.

- „Dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, że Prokuratura Krajowa funkcjonuje prawidłowo, a prokurator krajowy został powołany w sposób właściwy”

- przekonywał, ignorując fakt, że takie wątpliwości sygnalizuje nie tylko głowa państwa, ale również sądy.

- „Pan prezydent nie jest prawnikiem, nie jest to dla mnie także autorytet prawny, natomiast pan prezydent spotkał się z prokuratorem w stanie spoczynku Dariuszem Barskim”

- dodał prok. Korneluk.