Według komunikatu CBA, procedura miała polegać na „ustalaniu trybu i wartości zamówienia oraz kierowaniu zapytań do wcześniej wskazanych podmiotów”, co w praktyce prowadziło do wyboru z góry określonego wykonawcy. Służby wskazują, że działania obejmowały okres od kwietnia do lipca 2024 r., a więc bezpośrednio przed i w trakcie mistrzostw Europy w piłce nożnej.

CBA podało również, że wiceprezydent Lublina miała przyjąć korzyść majątkową. „Zastępca prezydenta miasta miała ponadto przyjąć korzyść majątkową w postaci biletów typu VIP” – przekazali funkcjonariusze w oficjalnym komunikacie. Przedsiębiorcy, jak ustalono, mieli pozorować konkurencję i bezprawnie wpływać na decyzje urzędników.

Stanowisko przedstawiła Prokuratura Krajowa. Prok. Katarzyna Calów-Jaszewska poinformowała, że wobec sześciu podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe i dozór policji, a dwoje urzędników – w tym Beatę Stepaniuk-Kuśmierzak – zawieszono w czynnościach służbowych. „Sprawa ma charakter rozwojowy i planowane są kolejne czynności procesowe” – zaznaczyła prokurator.

Sama Stepaniuk-Kuśmierzak odrzuca zarzuty. „Wszystkie działania, które podejmowałam w ramach wykonywanych obowiązków, były zgodne z obowiązującymi przepisami” – oświadczyła, dodając w mediach społecznościowych: „Wierzę, że szybkie i rzetelne postępowanie potwierdzi zgodność moich działań z prawem”.

Ratusz w Lublinie zapewnia o współpracy ze służbami. Rzeczniczka prezydenta miasta Justyna Góźdź podkreśliła: „Zależy nam na rzetelnym i szybkim wyjaśnieniu wszystkich okoliczności sprawy”, dodając, że bieżąca praca urzędu przebiega bez zakłóceń. Z kolei prezydent Krzysztof Żuk wyraził zaufanie do swojej zastępczyni: „Znam ją z ogromnego oddania i jestem przekonany o jej uczciwości. Wierzę, że prawda zwycięży”.